Styczeń 1997


ASCII
Spis treści
Redakcja

W imieniu Senatu Akademii Medycznej w Gdansku, władz Uczelni i własnym z okazji Nowego Roku 1997 składam najlepsze życzenia całej wspólnocie akademickiej naszej Uczelni, nauczycielom akademickim, lekarzom, pielegniarkom, pracownikom administracji Uczelni i Panstwowych Szpitali Klinicznych. Pragne przekazaa wyrazy podziekowania i uznania za rzetelną prace, za trud i poświecenie w roku minionym w stale jeszcze niełatwej codzienności.

Wszystkim moim Koleżankom i Kolegom, Nauczycielom Akademickim życze zadowolenia i dalszych osiągniea w nauczaniu, pracy naukowej i zawodowej dla dobra chorego i pomyślnej przyszłości naszej Uczelni.

Studentom wszystkich roczników życze pilności, dociekliwości i odpowiedzialności w zdobywaniu wiedzy, postepów w nauce, dobrych ocen, radości życia.

Rok 1997 zbiega sie z ważnym wydarzeniem historycznym - Gdansk, nasze miasto obchodzia bedzie swoje milenium, swoje 1000-lecie. W 1997 roku życze naszemu miastu, życze naszej Uczelni dalszego rozwoju, a całej naszej wspólnocie akademickiej - pomyślności, zadowolenia z pełnionych obowiązków, klimatu spokoju, wzajemnego zrozumienia, wyrozumiałości, spełnienia zamierzen, życze powodzenia.

Szcześliwego Nowego Roku 1997! 

Do siego Roku!

prof. Zdzisław Wajda

Rektor

Informacja medyczna bliżej użytkowników

Kolejny etap komputeryzacji Biblioteki Głównej

Z początkiem nowego roku akademickiego w Bibliotece Głównej został uruchomiony serwer komputerowy do sieciowej wersji bazy Medline. Po okresie testowania zakupionego sprzetu i programów, Centrum Komputerowe AMG, bedące administratorem systemu, przystepuje do instalacji oprogramowania dla poszczególnych jednostek organizacyjnych AMG, o czym informujemy wszystkich Kierowników Katedr, Klinik i Zakładów. Zainteresowani założeniem konta na serwerze zechcą złożya wnioski. Druki są dostepne w Czytelni Informacji Naukowej oraz w Centrum Komputerowym AMG.

W Czytelni Informacji Naukowej Biblioteki Głównej AMG udostepniono stanowisko komputerowe dla czytelników. Zainteresowani mogą samodzielnie wyszukiwaa i nagrywaa na dyskietki informacje z baz danych Medline i Polska Bibliografia Lekarska.

Baza Polska Bibliografia Lekarska zawiera polskie piśmiennictwo medyczne za lata 1979 - 1995 zgromadzone w około 185 tys. rekordach. Baza zakupiona w Głównej Bibliotece Lekarskiej w Warszawie rejestruje artykuły z blisko 250 czasopism medycznych i dziedzin pokrewnych, książki i ich fragmenty, referaty ze zjazdów oraz niepublikowane prace doktorskie.

Jednocześnie przypominamy, że w Czytelni Informacji Naukowej:

1. Current Contents - Life Sciences i Clinical Medicine udostepnia sie na dyskietkach 3.5" z możliwością ich wypożyczania i wykorzystania na własnym komputerze

2. osoby zainteresowane mogą tak jak do tej pory zamawiaa zestawienie bibliograficzne (ewentualnie uzupełnione streszczeniami) z posiadanych baz danych Medline (1983 - 1995), Polska Bibliografia Lekarska (1979 - 1995) i Drugs and Pharmacology (1991 - 1996). Zestawienie zostaje nagrane na dyskietke dostarczoną przez czytelnika.

Na marginesie warto podaa, że w roku bieżącym wykonano 1850 komputerowych zestawien bibliograficznych na indywidualne zamówienie czytelników.

Nowy aparat w Katedrze i Zakładzie Biologii i Genetyki

Katedra i Zakład Biologii i Genetyki AMG informuje, że zakupiła aparat CytoVision Ultra służący do automatycznej analizy obrazu mikroskopowego. Aparat ten został zakupiony ze środków uzyskanych z Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, w ramach ogłoszonego konkursu tegorocznego programu DIAMOL.

Z posiedzenia Senatu AMG w dniu 25 listopada 1996 r.

Senat naszej Uczelni jednogłośnie przyjął, że emerytowani profesorowie pełniący przed odejściem na emeryture funkcje kierownika jednostki mogą, na uzasadniony wniosek nowego kierownika, bya zatrudnieni w AMG. Wynagrodzenie przez nich otrzymywane nie powinno przekroczya 60% tzw. kwoty bazowej, a forma umowy zostanie każdorazowo ustalona przez JM Rektora.

Również jednogłośnie przyjete zostały, zgłoszone do planu MZiOS i KBN, zadania inwestycyjne na 1997 r. oraz program inwestycji budowlanych Uczelni do roku 2000.

A. Zadania zgłoszone do planu MZiOS i KBN na 1997 r.:

1. Kuchnia Centralna PSK nr 1,

2. Instytut Chirurgii - Kliniczne Centrum Zabiegowe PSK nr 1,

3. Kotłownia PSK nr 1,

4. budynek nr 5 - PSK nr 1,

5. wykonanie wymiany dachu - budynek PSK nr 2,

6. modernizacja dwóch sal operacyjnych - PSK nr 2,

7. budowa infrastruktury technicznej (rozpr. tlen, stacja itp.) - PSK nr 2,

8. rozbudowa i modernizacja OIOM - PSK nr 3,

9. modernizacja i rozbudowa Kuchni PSK nr 3,

10. Zakład Medycyny Sądowej,

11. modernizacja i adaptacja Zakładów Teoretycznych,

12. Medycyna Doświadczalna z Centralną Zwierzetarnią (MZiOS i KBN),

13. Dom Studenta nr 3,

14. Dom Studenta nr 4.

Rozpoczecie ww. zadan jest uzależnione od decyzji MZiOS i KBN odnośnie rozpoczecia finansowania zadan w 1997 r.

B. Program inwestycji do 2000 roku:

1. Kliniczne Centrum Zabiegowe (Instytut Chirurgii) wraz z pasażem i zapleczem dydaktycznym,

2. Zakład Medycyny Sądowej,

3. Kuchnia Centralna PSK nr 1,

4. Instytut Stomatologii,

5. Instytut Położnictwa i Chorób Kobiecych,

6. II etap Zakładów Teoretycznych,

7. Studium Wychowania Fizycznego i Sportu z ośrodkiem rekreacji,

8. Medycyna Doświadczalna z Centralną Zwierzetarnią.

Senat, po zapoznaniu sie z ekspertyzami dotyczącymi nadbudowy budynku
nr 8, podjął także decyzje upoważniającą do rozpoczecia kontynuacji nadbudowy - w ramach przydzielonych na 1996 r. środków w wysokości 1.000.000 zł. Jednocześnie Senat zobowiązał władze Uczelni do przeprowadzenia uzgodnien pomiedzy bezpośrednimi użytkownikami, z udziałem dyrekcji PSK nr 1, odnośnie ostatecznego przeznaczenia nadbudowywanych pomieszczen.

dr n. przyr. Sławomir Bautembach

Dyrektor Administracyjny

W dniu 1 grudnia 1996 r. zmarł w wieku 55 lat

prof. dr hab. Andrzej SZCZUROWICZ

Kierownik II Kliniki Położnictwa i Ginekologii Instytutu Położnictwa i Chorób Kobiecych Akademii Medycznej w Gdansku, absolwent Akademii Medycznej w Lublinie, znakomity organizator pracy, doświadczony klinicysta i operator w zakresie ginekologii i położnictwa, zasłużony nauczyciel akademicki, autor szeregu publikacji naukowych.

Zaskarbił sobie powszechny szacunek i życzliwośa całej naszej wspólnoty akademickiej oraz powierzonych Jego opiece chorych.

W imieniu Senatu powołani przez JM Rektora AM w Gdansku na okres kadencji 1996-1999


Pełnomocnicy Rektora Akademii Medycznej w Gdansku

Pełnomocnik Rektora ds. studentów zagranicznych

dr hab. med. Michał Woźniak

Pełnomocnik Rektora ds. budowy Instytutu Kardiologii

dr hab. med. Mirosława Narkiewicz, prof. nzw.

zastepcy pełnomocnika

dr hab. med. Janina Suchorzewska, prof. nzw.

dr med. Andrzej Urbanski

Pełnomocnik Rektora ds. budowy Instytutu Chirurgii

dr hab. med. Kazimierz Krajka, prof. nzw.

zastepca pełnomocnika

dr hab. med. Janusz Jaśkiewicz

Pełnomocnik Rektora ds. organizacji studiów pielegniarskich

dr hab. med. Zbigniew Nowicki, prof. nzw.

zastepca pełnomocnika

dr hab. med. Stanisław Bakuła

Pełnomocnik Rektora ds. budowy Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej

dr hab. med. Roman Hauser, prof. nzw.

Pełnomocnik Rektora ds. AIDS w Akademii Medycznej w Gdansku

dr med. Hanna Trocha

Pełnomocnik Rektora ds. transplantacji narządów

prof. dr hab. med. Wojciech Gacyk

Pełnomocnik Rektora ds. zorganizowania Zakładu Medycyny Doświadczalnej

dr hab. med. Zbigniew Śledzinski

zastepca pełnomocnika

dr med. Marek Dobosz

Pełnomocnik Rektora ds. organizacji Regionalnego Centrum Diabetologicznego

prof. dr hab. med. Czesław Wójcikowski

Poczet Sztandarowy

chorąży lek. med. Jacek Gulczynski

zastepca chorążego mgr farm. Paweł Korneluk

Rzecznik prasowy

dr med. Zbigniew Jankowski


Senacka Doraźna Komisja do Uregulowania Spraw Lokalowych

przewodniczący

dr hab. Józef Jordan, prof. nzw.

zastepca przewodniczącego

prof. dr Józef Szczekot

członkowie

prof. dr Henryk Foks

prof. dr Andrzej Hellmann

prof. dr Jerzy Lipinski

dr hab. Zbigniew Śledzinski

prof. dr Edward Witek

W pracach Komisji biorą również udział P.P. Prorektorzy, Dziekani i Dyrektor Administracyjny.


Senacka Komisja Spraw Nauczycieli Akademickich

przewodniczący

prof. dr Jerzy Krechniak

zastepcy przewodniczącego

prof. dr Janusz Galinski

dr hab. Piotr Szefer, prof. nzw.

sekretarz

mgr Lucyna Huryn

Zespół Wydziału Lekarskiego (dyscypliny podstawowe)

przewodniczący dr hab. Janusz Moryś
- prodziekan

członkowie dr hab. Witold Juzwa, prof. nzw.

prof. dr Julian Świerczynski

Zespół Wydziału Lekarskiego (dyscypliny zachowawcze)

przewodniczący dr hab. Andrzej Rynkiewicz, prof. nzw.
- prodziekan

członkowie prof. dr Jan Stepinski

prof. dr Andrzej Kryszewski

Zespół Wydziału Lekarskiego (dyscypliny zabiegowe)

przewodniczący dr hab. Jan Skokowski, prof. nzw.
- prodziekan

członkowie prof. dr Andrzej Kopacz

prof. dr Jerzy Lipinski

Zespół Wydziału Lekarskiego Oddziału Stomatologicznego (dyscypliny stomatologiczne)

przewodnicząca dr hab. Jadwiga Sadlak-Nowicka, prof. nzw.
- prodziekan

członkowie prof. dr Halina Tejchman

prof. dr Edward Witek

Zespół Wydziału Farmaceutycznego

przewodnicząca dr hab. Wiesława Stożkowska, prof. nzw.
- prodziekan

członkowie dr hab. Wojciech Czarnowski, prof. nzw.

dr hab. Irena Kozakiewicz, prof. nzw.

Zespół oceny nauczycieli akademickich zatrudnionych w jednostkach miedzywydziałowych AMG

przewodniczący dr hab. Zenon Aleksandrowicz, prof. nzw.
- prorektor

członkowie prof. dr Janusz Galinski - dziekan

dr hab. Piotr Szefer, prof. nzw. - dziekan

Zespół oceny członków władz uczelni
i profesorów AMG

przewodniczący prof. dr Adam Bilikiewicz

członkowie prof. dr Eugenia Czestochowska

prof. dr Józef Szczekot

prof. dr Edward Witek

prof. dr Leon Żelewski

Zadania i zakres działalności Komisji określa §25 ust.3 pkt.3, ust.9 pkt.3 Statutu Akademii Medycznej w Gdansku.


Komisja Dyscyplinarna dla Studentów Akademii Medycznej w Gdansku

przewodniczący

dr hab. med. Józef Jordan, prof. nzw.

zastepca przewodniczącego

prof. dr Wojciech Gacyk

członkowie

prof. dr Ryszard Piekoś

dr hab. med. Adam Włodarkiewicz, prof. nzw.

stud. Edyta Żmuda (V Oddz. Stom.)

stud. Maciej Cherek (V Wydz. Lek.)

stud. Anna Kobylinska (IV Wydz. Farm.)

rzecznik dyscyplinarny

dr hab. med. Andrzej Roszkiewicz, prof. nzw.

zastepca rzecznika

dr hab. farm. Marek Wesołowski, prof. nzw.


Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna dla Studentów Akademii Medycznej w Gdansku

przewodniczący

prof. dr Zenon Ganowiak

zastepca przewodniczącego

prof. dr Stefan Smoczynski

członkowie

dr hab. med. Jolanta Borowska-Lehman, prof. nzw.

dr hab. med. Wiesława Łysiak-Szydłowska, prof. nzw.

stud. Joanna Jacewicz (VI Wydz. Lek.)

stud. Jakub Puchała (V Wydz. Lek.)

stud. Katarzyna Mech (IV Wydz. Farm.)

rzecznik dyscyplinarny

prof. dr Andrzej Kopacz

zastepca rzecznika

prof. dr Andrzej Szutowicz


Rada Biblioteczna Akademii Medycznej w Gdansku

przewodnicząca

mgr fil. Józefa de Laval

przedstawiciele:

Rady Wydziału Lekarskiego

dr hab. Zygmunt Chodorowski, prof. nzw.

prof. dr Wiesław Makarewicz

prof. dr Julian Stolarczyk

dr hab. Jadwiga Sadlak-Nowicka, prof. nzw.

Rady Wydziału Farmaceutycznego

prof. dr Ryszard Piekoś

Biblioteki Głównej

mgr Ewa Michałowska

mgr Maryla Grzonka

Samorządu Studenckiego

stud. Grzegorz Kozera (V Wydz. Lek.)

Zadania i zakres działalności Rady określają §55 - 59 Statutu Akademii Medycznej w Gdansku.


Przedstawiciele Samorządu Studenckiego do Senackich i Uczelnianej Komisji

Senacka Komisja ds. Studenckich

Dagmara Karczewska (III Oddz. Stom.)

Agnieszka Olszewska (V Oddz. Stom.)

Marta Świerczynska (III Wydz. Lek.)

Paweł Bobkowski (II Wydz. Farm.)

- przewodniczącym jest prorektor dr hab. med. Zenon Aleksandrowicz, prof. nzw.

Senacka Komisja ds. Wydawnictw

Agnieszka Grzyb (II Oddz. Stom.)

Piotr Brożek (II Wydz. Farm.)

- przewodniczącym jest prof. dr Józef Szczekot

Uczelniana Komisja ds. Regulaminu Studiów

Michał Wiśniewski (III Wydz. Lek.)

Jacek Szmigiel (II Wydz. Farm.)

- przewodniczącym jest dr hab. med. Marek Grzybiak, prof. nzw.


Zespół Redakcyjny Gazety AMG

redaktor naczelny

prof. dr Brunon L. Imielinski

zastepca redaktora naczelnego

mgr Józefa de Laval

członkowie

prof. dr Marek Hebanowski

prof. dr Roman Kaliszan

dr hab. Marek Latoszek, prof. nzw.

dr med. Emilia Mierzejewska

dr med. Aleksander Stanek

sekretarz redakcji mgr Danuta Gołebiewska

redaktor techniczny mgr Tadeusz Skowyra


Annales Academiae Medicae Gedanensis

W dniu 4 grudnia br.odbyło sie spotkanie JM Rektora prof. Zdzisława Wajdy z zespołem redakcyjnym Annales Academiae Medicae Gedanensis. Na wstepie Rektor wreczył członkom Redakcji medale pamiątkowe Akademii Medycznej w Gdansku w dowód wdzieczności za wkład pracy w przygotowanie jubileuszowych wydawnictw, w szczególności XXV tomu Annales wraz z 5 suplementami. Redakcja ze swej strony przedstawiła proponowane kierunki dalszej działalności, m.in. planuje sie przejście na drukowanie wydawnictwa we własnym zakresie, co nie tylko uprości czynności przygotowawcze, ale również obniży koszty wydawnicze. Propozycje Redakcji spotkały sie z aprobatą JM Rektora.


Protest

NSZZ Solidarnośa" Akademii Medycznej i Panstwowych Szpitali Klinicznych w Gdansku zorganizował w dniu 9 grudnia 1996 roku wiec protestacyjny, w czasie którego na rece JM Rektora prof. Zdzisława Wajdy złożono petycje. Wiecujący zobligowali JM Rektora do przekazania treści petycji Prezydentowi RP Aleksandrowi Kwaśniewskiemu i Premierowi RP Włodzimierzowi Cimoszewiczowi.

Gdansk, dnia 10 grudnia 1996 r.

Pan

Aleksander Kwaśniewski

Prezydent

Rzeczypospolitej Polskiej

Warszawa

Wielce Szanowny Panie Prezydencie.

W załączeniu przesyłam Panu Prezydentowi petycje wreczoną mi przez uczestników i organizatorów wiecu - NSZZ „Solidarnośa" AMG i PSK - w sprawach poprawy warunków pracy i sposobów finansowania służby zdrowia.

Łącze wyrazy należnego szacunku

prof. dr hab. Zdzisław Wajda

Rektor

Gdansk, dnia 10 grudnia 1996 r.

Pan

Włodzimierz Cimoszewicz

Premier Rządu

Rzeczypospolitej Polskiej

Warszawa

Wielce Szanowny Panie Premierze.

W załączeniu przesyłam Panu Premierowi petycje wreczoną mi przez uczestników i organizatorów wiecu - NSZZ „Solidarnośa" AMG i PSK - w sprawach poprawy warunków pracy i sposobów finansowania służby zdrowia.

Łącze wyrazy należnego szacunku

prof. dr hab. Zdzisław Wajda

Rektor




PETYCJA

My, pracownicy Akademii Medycznej i Panstwowych Szpitali Klinicznych w Gdansku - wyrażamy swoje głebokie zaniepokojenie polityką finansową prowadzoną przez rząd.

Region gdanski znajduje sie na trzecim miejscu w kraju pod wzgledem skażenia środowiska naturalnego. Jesteśmy również na trzecim miejscu w skali województw pod wzgledem przekazywania środków do budżetu panstwa z podatków. Jednak środki finansowe, które wracają na naszą działalnośa plasują nas na 47, z 49 województw. Dlatego też, nie mogąc pogodzia sie z obecną sytuacją, postanowiliśmy podjąa walke o swoje prawa, przyszłośa zakładu, ale także o dobro i zdrowie naszych pacjentów.

Wobec zaistniałej sytuacji domagamy sie:

- zapewnienia niezbednych środków finansowych na ochrone zdrowia

- wprowadzenia reformy ubezpieczen zdrowotnych wg projektu NSZZ „Solidarnośa"

- zapewnienia godziwych warunków pracy

- zapewnienia godziwych warunków płacy - co w przypadku pracowników gdanskich szpitali klinicznych oznacza podwyżke wyższą niż w innych województwach o około 200 zł

- rewaloryzacje w 1996 roku płac pracowników służby zdrowia odpowiadającej 5,5% ponad poziom rzeczywistej inflacji

- natychmiastowego wypłacenia waloryzacji za II półrocze 1991 r. i I półrocze 1992 r. zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego

- dodanie z rezerwy budżetowej etatów na zwiekszone działania Akademii Medycznej i Panstwowych Szpitali Klinicznych w Gdansku.

Gdansk 1996.12.09

Przewodniczący Wiecu i Komisji Zakładowej
Akademii Medycznej i Panstwowych Szpitali Klinicznych w Gdansku

Mirosław Madej




Przyszłośa AMG jest już dzisiaj

WYBRANE ODPOWIEDZI KIEROWNIKÓW NA ANKIETE JM REKTORA

Dla realizacji każdego przedsiewziecia niezbedne jest spełnienie przynajmniej trzech podstawowych warunków, a mianowicie trzeba:

WIEDZIEA

CHCIEA

MÓC

WIEDZIEA

Ankietyzacja przeprowadzona z inicjatywy JM Rektora AMG ma umożliwia realizacje pierwszego z powyższych warunków, gdyż pozwala DOWIEDZIEA sie, jakie są potrzeby, plany i „kondycja" poszczególnych jednostek organizacyjnych i Uczelni. WIEDZIEA stanowi conditio sine qua non dla bieżącej i przyszłej działalności zakładów, klinik i katedr.

CHCIEA

Zdobyta wiedza o stanie ekonomicznym i organizacyjnym Uczelni może bya z pożytkiem wykorzystana tylko wówczas, jeżeli ogół pracowników AMG, a zwłaszcza kadry kierownicze Uczelni, zakładów, klinik, katedr i administracji ZECHCĄ zintensyfikowaa działalnośa na rzecz rozwoju poszczególnych jednostek organizacyjnych i Akademii Medycznej w Gdansku jako całości.

Gremialne przystąpienie do spełniania warunku CHCIEA może okazaa sie trudne z różnych powodów. Pierwszy to ten, że wiekszośa ludzi zawsze niechetnie akceptuje wprowadzane nowości do organizacji pracy i do życia społecznego, a drugi powód związany jest uprzednimi, czesto negatywnymi doświadczeniami, które spowodowały, że ludzie utracili wiare w sens i w skutecznośa działan pro społecznych. Dlatego też, aby ci ludzie ponownie chcieli CHCIEA, istnieje pilna potrzeba stworzenia konkretnych mechanizmów zachety, polegających miedzy innymi na szczodrym nagradzaniu i wyróżnianiu chcących, na finansowym premiowaniu tych, którzy chcą działaa i wreszcie na konsekwentnym rozliczaniu każdego pracownika AMG. Formy „dopingu" do chcenia nie powstaną ani same z siebie, ani też nie stworzy ich żadne zarządzenie, lecz powinny zostaa wypracowane w wyniku zaplanowanej i systematycznej działalności Senatu AMG, Komisji Rektorskich, kierowników jednostek organizacyjnych, doradców z dziedziny psychologii, organizacji pracy i finansów. Bez instytucjonalnego i konsekwentnego oddziaływania na społecznośa Uczelni, powszechne CHCENIE nie zostanie przywrócone, a nawet brak takich oddziaływan może spowodowaa jeszcze wieksze zobojetnienie i negatywizm.

MÓC

Z odpowiedzi kierowników na ankiete JM Rektora wynika, iż bardzo wielu ankietowanych ma głebokie przekonanie, że działalnośa licznych jednostek organizacyjnych AMG można polepszya bez specjalnych nakładów finansowych, lub angażując tylko niewielkie środki finansowe, na które staa jest obecnie Uczelnie. Dotyczy to, np. lepszego wykorzystania unikatowej aparatury diagnostycznej i badawczej, która jest obecnie zbyt krótko używana w ciągu dnia, skrócenia czasu „obłożenia" łóżek w niektórych klinikach przez skrócenie czasu oczekiwania na wyniki badan itd.

Wielu ankietowanych podkreśla, że w niektórych dziedzinach działalności Uczelni, aby MÓC poprawia osiągane wyniki, należy też MIEA, miea środki finansowe, i to czesto duże. Niestety spełnienie tego typu MÓC, które jest silnie uzależnione od MIEA jest trudne, gdyż finansowanie Uczelni zależy od decyzji ministerstwa, rządu i parlamentu.

Mimo niedoboru środków finansowych, Akademia Medyczna w Gdansku ma obecnie ogromną i rzadką okazje rychłej poprawy swojej działalności, pod warunkiem, że zostaną skrupulatnie wykorzystane i wprowadzone w czyn propozycje i postulaty zgłoszone przez odpowiadających na ankiete Rektora AMG.

Zbiór odpowiedzi kierowników na ankiete jest bogatą skarbnicą informacji o naszej Uczelni i może bya zalążkiem twórczej inicjatywy, której realizacja może doprowadzia do szybszego usprawnienia i unowocześnienia działalności Akademii Medycznej w Gdansku.

Poniżej drukujemy wybrane odpowiedzi na ankiete dotyczące tym razem działalności usługowo leczniczej:

WPROWADZENIE

1. Kierownik Katedry i Zakładu Histologii jest zdania, że „ważną sprawą dla sukcesu w realizacji planów rozwoju AMG jest pokonanie bierności znacznej cześci naszego środowiska uczelnianego. W tym celu należy na kolejnych Radach Wydziałów omawiaa plany i problemy związane z ich realizacją, wciągając w dyskusje ludzi młodych, również delegatów asystentów i adiunktów, gdyż oni przecież bedą w przyszłości ponosia konsekwencje realizacji lub braku realizacji tych planów. Należy także wiecej pisaa o tym w Gazecie AMG, ale nie operując ogólnikami, lecz prezentowaa konkretne problemy".

ZAGADNIENIA ORGANIZACYJNE

2. Kierownik Kl. Onkologii i Radioterapii sugeruje: „należy przeprowadzia szczegółową analize wykorzystania istniejącej bazy diagnostyczno-leczniczej. Pewne procedury są dośa łatwo mierzalne. Przykładem jest liczba badan diagnostycznych wykonywanych przez poszczególne zakłady i pracownie. Liczby te należy odnieśa do miedzynarodowych norm. Odnosze wrażenie, że w wielu przypadkach możliwości diagnostyczno-lecznicze nie są w pełni wykorzystywane, przykładowo już obecnie należy podjąa starania o wydłużenie czasu pracy w poszczególnych jednostkach."

3. Kierownik II Kliniki Chorób Serca proponuje, aby: zwiekszya liczbe badan diagnostycznych wykorzystując aparature także w godzinach popołudniowych, a w niektórych placówkach także i nocnych (np. badania angiograficzne).

4. Kierownik Zakładu Rentgenodiagnostyki postuluje aby: wydłużya czas pracy laborantów i lekarzy poszczególnych gabinetów w tym Zakładzie, celem skrócenia czasu oczekiwania na poszczególne badania.

5. Polepszenia organizacji pracy w niektórych jednostkach, np. w radiologii - dla skrócenia czasu oczekiwania na niektóre badania - postuluje Kierownictwo Katedry i Kliniki Chorób Uszu, Nosa, Gardła i Krtani i Kliniki Gastroenterologii.

6. Kierownik Kat. i Kl. Anestezjologii i Intensywnej Terapii proponuje, aby zapewnia pełne wykorzystanie posiadanej aparatury i sprzetu bedącego w AMG.

7. Potrzebe zwiekszenia dostepności do badan izotopowych w Zakładzie Medycyny Nuklearnej AMG dla dzieci - dotyczy to głównie pacjentów z wadami przeciekowymi serca i podejrzanych o zaburzenia przepływu wiencowego - widzi Kierownik Kliniki Kardiologii Dzieciecej.

8. Kierownik Kl. Chorób Nerek, II Kliniki Chorób Serca i kilku innych Kierowników Klinik proponują, aby lepiej wykorzystaa baze diagnostyczną i tym sposobem racjonalnie skracaa czas pobytu pacjentów w klinikach.

9. Wprowadzenia badan dodatkowych w trybie przyspieszonym dla Kat. i Kl. Ortopedii domaga sie Kierownik tej Kliniki.

10. Kierownik I Kl. Chorób Wewnetrznych i Ostrych Zatrua oferuje udostepnienie wykonywanego w I Klinice Chorób Wewnetrznych i Ostrych Zatrua badania spirometrycznego dla innych klinik Instytutu Chorób Wewnetrznych.

11. Kierownik I Kliniki Chorób Serca postuluje zwiekszenie zakresu pracy Przyklinicznej Przychodni Kardiologicznej szczególnie w dziedzinie prewencji chorób układu krążenia (konieczny własny lokal i personel średni).

12. Kierownik Kl. Onkologii i Radioterapii pisze w ankiecie: „... bardzo istotnym i nierozwiązanym problemem jest podawanie leków cytostatycznych. Obecnie wiekszośa klinik nie wykonuje tych iniekcji ze wzgledu na obawy personelu średniego dotyczące toksycznego działania cytostatyków. Wzorem wiekszości dużych szpitali proponuje zorganizowanie w PSK nr 1, a bya może także w pozostałych szpitalach klinicznych centralnych punktów przygotowywania leków cytostatycznych do iniekcji. Punkty te powinny bya zlokalizowane w aptekach. Rozpuszczone leki powinny bya dostarczane na oddziały, zgodnie z wcześniejszymi zamówieniami. W ten sposób uniknieto by problemu narażania personelu medycznego na szkodliwe skutki towarzyszące procesowi przygotowywania leków do iniekcji".

13. Kierownik Kliniki Neurologii Rozwojowej uważa, że „należy powiekszya baze lokalową klinik i zakładów po przeprowadzeniu przez władze Uczelni wizytacji poszczególnych jednostek organizacyjnych, od piwnic do strychów, z jednoczesnym zapoznaniem sie z warunkami do prowadzenia badan naukowych (zaplecze aparaturowe), zajea dydaktycznych (tak w zakresie dydaktyki przed- jak i podyplomowej) oraz działalności usługowo-leczniczej danej jednostki organizacyjnej. Dotychczasowe przeglądy klinik były - moim zdaniem - wycinkowe i nie uwzgledniały całościowej oceny możliwości prowadzenia pracy w ww. trzech działach."

14. Powołanie zespołu specjalistów do oceny i profilaktyki zakażen wewnątrzszpitalnych proponuje Kierownik Zakładu Mikrobiologii Jamy Ustnej (możliwośa ogromnych oszczedności drogich antybiotyków - przyp. red.).

15. Wprowadzenia rejestru zakażen szpitalnych, domaga sie Kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej.

16. Kierownik Zakł. Medycyny Paliatywnej wyraża gotowośa zorganizowania zespołów konsultacyjnych świadczących usługi poszczególnym oddziałom AMG w zakresie medycyny paliatywnej (m.in. leczenie bólu i porady psychoonkologiczne).

17. Kierownik Kat. i Kl. Anestezjologii i Intensywnej Terapii proponuje wprowadzenie oceny działalności usługowej poszczególnych klinik i asystentów.

18. Potrzebe współpracy miedzy poszczególnymi Klinikami AMG, a także z ośrodkami w kraju i zagranicą widzą kierownicy: Kat. i Kl. Chorób Płuc i Gruźlicy, Kat. i Kl. Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Kl. Nefrologii Dzieciecej, Zakładu Parodontologii.

19. Potrzebe przyspieszenia przepływu informacji o wynikach badan laboratoryjnych sugeruje Kierownik Kl. Nefrologii Dzieciecej.

ETATY DLA FACHOWEGO PERSONELU

20. Etaty lekarza potrzebują: Kl. Kardiologii Dzieciecej, Kl. Nefrologii Dzieciecej, I Kat. i Kl. Chirurgii, Kat. i Zakł. Patomorfologii, Kat. i Kl. Chirurgii Klatki Piersiowej,

etaty pielegniarskie potrzebują: I Kl. Chorób Psychicznych, Kl. Nefrologii Dzieciecej, Zakł. Rentgenodiagnostyki,
I Kl. Chorób Serca,

etaty sekretarek medycznych potrzebuje: Klinika Kardiologii Dzieciecej,

etat psychologa potrzebuje: Kl. Kardiologii Dzieciecej,

etaty asystentek stomatologicznych potrzebuje: Kat. i Zakł. Ortodoncji.

21. Kierownik Onkologii i Radioterapii proponuje: „W ramach działan doraźnych konieczne jest rozważenie możliwości zwiekszenia zatrudnienia personelu średniego (pielegniarek, techników itp.), nawet kosztem etatów lekarskich. Dotychczasowa struktura zatrudnienia nie odpowiada potrzebom chorych. Z jednej strony stwierdza sie niedobór kadr w pewnych grupach, w drugich - widoczne są przerosty zatrudnienia. Także tutaj należy sie posłużya wzorcami z innych krajów".

22. Kierownik I Kl. Chorób Serca proponuje, aby „szukaa sposobów zatrzymania lekarzy w naszych szpitalach i przychodniach w godzinach popołudniowych celem pełnego wykorzystania ogromnych możliwości terapeutycznych, ale i szkoleniowych. Wiem, że jest to przede wszystkim problem finansowy, ale dla dobra Uczelni musimy sobie z nim poradzia (może przez fundacje ?)."

23. Kierownik Zakładu Stomatologii Dzieciecej jest zdania, iż należy zapewnia takie wynagrodzenia pracownikom naukowym i dydaktycznym Uczelni, aby dobór kadr był pozytywny, a praca w AMG była nobilitacją.

ZWIEKSZENIE LICZBY ŁÓŻEK SZPITALNYCH

24. Łóżka szpitalne potrzebne są: Kl. Hematologii, I Kl. Chorób Serca, Zakładowi Rehabilitacji, Zakładowi Medycyny Paliatywnej.

ODDZIAŁY INTENSYWNEJ OPIEKI MEDYCZNEJ, NEUROLOGICZNEJ (OIOM, OION)

25. Utworzenie OIOM’u, OION’u postulują: Kl. Neurologii Dorosłych, Kat. i Kl. Neurochirurgii, Kl. Kardiologii Dzieciecej, Kl. Chirurgii Klatki Piersiowej.

INNE POTRZEBNE (niektóre bardzo pilnie) PLACÓWKI LECZNICZE I DIAGNOSTYCZNE

26. Obecnie ograniczona liczba łóżek Kliniki Neurochirurgii (jedynego specjalistycznego ośrodka tego typu w województwie) nie pozwala na zabezpieczenie przyjea nawet tych chorych, którzy znajdują sie w stanie zagrożenia życia - potrzebna jest zmiana na lepsze!

27. Istnieje potrzeba zorganizowania (przy Kl. Neurochirurgii) pracowni umożliwiającej nieoperacyjną obliteracje tetniaków i wad naczyniowych ośrodkowego układu nerwowego.

28. Niezwykle pilna potrzeba zwiekszenia liczby sal operacyjnych dla potrzeb I Kat. i Kl. Chirurgii. Obecnie Klinika dysponuje jedynie salą utworzoną i przystosowaną dla celów laparoskopowych, na której wykonuje sie obecnie wszystkie operacje (obok transplantacji, operacji gruczołu tarczowego, trzustki i wątroby prowadzone są zabiegi na jelicie grubym, a nawet niektóre zabiegi ropne). W tym wzgledzie sytuacja Kliniki jest gorsza niż w dowolnym szpitalu terenowym.

29. Klinika Chirurgii Klatki Piersiowej potrzebuje pomieszczen dla zorganizowania oddziału leczenia ropniaków opłucnej.

30. W Kat. i Kl. Ortopedii powinien bya jak najszybciej zakonczony remont i zbudowany blok operacyjny.

31. O stworzenie możliwości zorganizowania oddziałów dziennego pobytu apelują Kierownicy I Kl. Chorób Dzieci (obecnie Kl. Pediatrii, Hematologii, Onkologii i Endokrynologii przyp. red.), Kl. Kardiologii Dzieciecej, Kl. Nefrologii Dzieciecej.

32. Potrzebne są nowe przychodnie przykliniczne (zakłady):

dla badan prenatalnych (postulat Kierownika Kl. Kardiologii Dzieciecej)

kardiologii dzieciecej,

endoskopii dla celów gastroenterologii,

chorób płuc i gruźlicy,

leczenia i profilaktyki chorób narządu żucia,

prewencji i rehabilitacji chorób serca,

zakładu tlenoterapii (ozonoterapii), postulat Kierownika Kat. i Kl. Mikrobiologii Jamy Ustnej.

33. Potrzebne nowe kliniki: reumatologii, endokrynologii.

34. I Klinika Chorób Dzieci (obecnie Kl. Pediatrii, Hematologii, Onkologii i Endokrynologii przyp. red.) potrzebuje nowych pomieszczen na oddziałach i w izbie przyjea.

Dokonczenie przeglądu odpowiedzi na ankiete Rektora nastąpi w nastepnym numerze Gazety AMG i bedzie poświecone głównie sprawom: sprzetu i aparatury, remontów i budowy, finansom, partycypacji Urzedu Wojewódzkiego w kosztach leczenia w AMG i planowaniu na okres po roku 2000. Gdyby PT. Czytelnicy życzyli sobie, aby w nastepnym numerze były poruszone jeszcze inne kwestie dotyczące działalności Uczelni, to prosimy o nadsyłanie (do dnia 20 stycznia 1997 r.) listów do Redakcji Gazety AMG, ew. o zgłaszanie propozycji telefonicznie do Działu Organizacji i Zarządzania, nr wew. 10-11.

Ponadto ponownie apelujemy o przysyłanie pod adresem Redakcji propozycji i uwag dotyczących planów rozwoju naszej Uczelni.

Wyboru odpowiedzi z 72 ankiet dokonała:

mgr inż. Elżbieta Nowosielska

Wstepem opatrzył i do druku przygotował:

dr med. Stanisław Bogdanowicz


lek. med. Marek Wyszczelski

Dyrektor PSK nr 1



Wystąpienie do Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej

w sprawie pogarszającej sie sytuacji kadrowej średniego personelu medycznego w PSK nr 1 w Gdansku - 7.11.1996 r.

Z uwagi na coraz wyższe wymagania stawiane średniemu personelowi medycznemu w wysoko specjalistycznych oddziałach naszego Szpitala Klinicznego, przy równoczesnym obniżaniu sie realnego wynagrodzenia w stosunku do zarobków tej grupy pracowniczej w innych szpitalach i jednostkach ochrony zdrowia w naszym województwie - kierownictwo Szpitala napotyka coraz wieksze trudności z zabezpieczeniem właściwej (odpowiedniej) opieki pielegniarskiej w poszczególnych komórkach organizacyjnych działalności podstawowej.

Wynagrodzenie zasadnicze pielegniarek w tutejszym Szpitalu z rocznym stażem pracy wynosi 365 zł miesiecznie, natomiast z piecioletnim stażem pracy 420 zł miesiecznie. W innych placówkach służby zdrowia naszego województwa, wynagrodzenie to jest wyższe o 150-200 zł miesiecznie.

Duża ilośa dobrze przeszkolonych w naszych Klinikach pracownic odchodzi z przyczyn finansowych.

Brak dodatków za prace w warunkach szkodliwych dla zdrowia powoduje coraz wieksze kłopoty ze skompletowaniem stabilnych załóg w Klinikach, gdzie takie zagrożenia są stosunkowo wysokie. Wzrasta ilośa stwierdzonych chorób zawodowych, powodujących koniecznośa przesuniecia pracownic na inne stanowiska, zgodnie ze wskazaniami KIZ.

Przeprowadzona w związku z powyższą sytuacją analiza - obejmująca okres ostatnich 5 lat (od 1991 r. do 31.10.1996 r.) potwierdziła te niepokojące tendencje.

Poniższa tabela przedstawia ilośa i przyczyny rozwiązania umów o prace. Nie uwzglednia ona ilości przyjea i zwolnien pielegniarek zatrudnianych na umowach-zleceniach.

[Tabelka]

W badanym okresie najwyższy wskaźnik zmienności (fluktuacji) kadry pielegniarskiej odnotowano w:

Klinice Anestezjologii i Intensywnej Terapii 181%

„ Chorób Płuc i Gruźlicy 132%

„ Hematologii 129%

Bloku Operacyjnym 122%

Klinice Chirurgii Onkologicznej 116%

„ Chorób Dzieci 109%

„ Neurologii Dorosłych 100%

Najwiecej rozwiązan umów o prace nastepuje w grupie pielegniarek najniżej zarabiających, ze stażem pracy od 1 do 5 lat.

Kolejnym narastającym problemem jest i bedzie rekrutacja pielegniarek do pracy na zwalnianych etatach. Związane to bedzie ze wstrzymaniem naboru słuchaczy do liceów medycznych, a w perspektywie ich likwidacja. W roku szkolnym 1996/97 zakonczą nauke w tych szkołach ostatnie roczniki.

Z uwagi na nieatrakcyjnośa" finansową zawodu pielegniarki maleje zainteresowanie młodzieży nauką w tym kierunku, co powoduje zmniejszanie sie ilości pomaturalnych szkół pielegniarskich.

Przewidujemy, że pozyskaa nowe kadry bedzie można tylko ze szkół spoza Gdanska, co łączy sie niestety z koniecznością zapewnienia zakwaterowania. W chwili obecnej nie dysponujemy już miejscami hotelowymi, nie możemy też przeznaczaa wiekszych kwot na dofinansowanie kwater prywatnych. Konieczne jest także utrzymanie dotacji budżetowych dla Hoteli Pielegniarek.

Reasumując powyższe wystąpienie prosimy o podjecie działan w kierunku rozwiązania poruszonych problemów, wykraczających poza możliwości kierownictwa Szpitala:

1. Przyznanie środków finansowych na podwyższenie wynagrodzenia dla personelu średniego naszego Szpitala w sposób umożliwiający przynajmniej zrównanie wynagrodzen z uposażeniem tej grupy pracowniczej w innych zakładach opieki zdrowotnej.

2. Ustalenie dodatków za prace w warunkach szkodliwych dla zdrowia.

3. Ustalenie dodatków za prace na stanowiskach wymagających szczególnych kwalifikacji i predyspozycji.

4. Dostosowanie systemu nauczania średniego personelu medycznego do konkretnych potrzeb specjalistycznych, wystepujących w poszczególnych województwach i regionach.

Inne są potrzeby kadrowe powszechnej opieki zdrowotnej, a inne ośrodków posiadających zakłady specjalistyczne (kliniczne i naukowe), jakim jest m.in. Gdansk.

5. Utrzymanie dotacji dla Hoteli Pielegniarek i dofinansowania kwater prywatnych.


Rok Wypowiedzenia umów

Urlopy Wychowawcze Urlopybezpłatne Renty Emerytury Razem

1991 46 35 2 - 4 87

1992 30 39 16 1 7 93

1993 41 35 9 2 6 93

1994 67 44 4 0 10 125

1995 92 54 10 1 5 162

od 01.01.96

do 31.10.96 95 71 3 11 171

Urlopy wypoczynkowe

W związku z licznymi zapytaniami kierowanymi do władz i administracji Uczelni odnośnie wykorzystywania urlopów wypoczynkowych, uprzejmie informuje, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu pracy i ustawy o szkolnictwie wyższym, wszyscy pracownicy Uczelni są zobowiązani do przestrzegania tych przepisów.

Przypominam, iż urlop wypoczynkowy należy wykorzystaa do konca roku kalendarzowego, w którym nabywa sie do niego prawo.

Przesuniecie zaplanowanego urlopu może nastąpia na wniosek pracownika umotywowany ważnymi przyczynami, zaopiniowany przez bezpośredniego przełożonego, albo z powodu szczególnych potrzeb pracodawcy, jeżeli nieobecnośa pracownika spowodowałaby zakłócenia toku pracy, po uprzednim złożeniu pisemnego uzasadnienia i otrzymaniu zgody Rektora lub Dyrektora Administracyjnego.

dr n. przyr. Sławomir Bautembach

Dyrektor Administracyjny


dr hab. Zbigniew Nowicki, prof. nzw.

b. prorektor ds.klinicznych

Działalność Uczelni w kadencji władz 1993-1996

w zakresie spraw klinicznych i kształcenia podyplomowego (kompetencje prorektora ds. klinicznych)

Kadencja ustepujących władz przypadła na okres szczególnych trudności w sprawowaniu nadzoru nad działalnością Panstwowych Szpitali Klinicznych. Wynikają one z jednej strony z dalekich od doskonałości uregulowan formalno-prawnych dotyczących szpitali klinicznych, w tym relacji miedzy Akademią/rektorem a szpitalem klinicznym/dyrektorem. Z drugiej - z trudnej sytuacji finansowej szpitali jako konsekwencja zdecydowanie zaniżanych dotacji budżetowych na ich działalnośa.

Przez okres ostatnich trzech lat, pomimo prób uregulowania statusu szpitali poprzez prowadzenie prac nad nowelizacją Ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, a w sprawach finansowych poprzez doraźne akcje, jak np. oddłużanie szpitali, nie nastąpiły oczekiwane zmiany na lepsze. W konsekwencji przyszło nam działaa w sytuacji ustawicznego braku środków finansowych, co boleśnie doświadczamy w naszej codzienności klinicznej.

Wobec takich realiów w kategorii sukcesu należy odnotowaa wdrożenie nowych procedur diagnostyczno-terapeutycznych, z których najważniejsze to: przeszczepienie szpiku kostnego (Klinika Hematologii), inwazyjne leczenie zaburzen rytmu serca (II Klinika Chorób Serca), automatyczna dializa otrzewnowa (Klinika Chorób Nerek), plastyka naczyn wiencowych (I Klinika Chorób Serca, Samodzielna Pracownia Badan Inwazyjnych Instytutu Kardiologii).

Wydarzeniem w kadencji było także zakonczenie dwóch, a właściwie trzech (w tym pralni) zadan inwestycyjnych finansowanych centralnie. Pozyskanie siedziby Instytutu Radiologii i Radioterapii i jego wyposażenie oraz rozbudowa Instytutu Kardiologii były ukoronowaniem wysiłków bardzo wielu członków naszej społeczności, sprawujących swoje funkcje także przed laty. Tak jak pierwsza z wymienionych inwestycji przyniosła wyłącznie korzyści związane z pozyskaniem obiektu z najnowocześniejszym wyposażeniem, tak druga - obok niewątpliwych korzyści - unaocznia drastyczny brak łóżek na potrzeby kardiologii. Stąd też przed władzami przyszłej kadencji, wśród najważniejszych zadan o znaczeniu strategicznym dla naszej Uczelni, jest kontynuowanie staran o budowe Zabiegowego Centrum Klinicznego (d. Instytutu Chirurgii). Tylko bowiem przeniesienie klinik zabiegowych z terenu PSK nr 1 i zwiekszenie liczby łóżek na potrzeby kardiologii stworzy szanse na pełne wykorzystanie możliwości chirurgicznego leczenia chorób serca i naczyn, jak to zakładano przystepując do tworzenia koncepcji rozwoju kardiologii w Gdansku w roku 1973. Koncepcja rozwoju Akademii, m.in. poprzez budowe Centrum, jest konsekwentną realizacją programu rozwoju Uczelni przyjetego przed wielu laty i zyskała aprobate Senackiej Komisji Rozwoju i Senatu obecnej kadencji w trakcie weryfikacji zamierzen inwestycyjnych.

Drugim ważnym argumentem przemawiającym za koniecznością budowy Zabiegowego Centrum Klinicznego jest potrzeba przeniesienia na teren Uczelni klinik funkcjonujących na tzw. „bazie obcej". W związku z akcją likwidacji pojecia „bazy obcej" nie można wykluczya zmiany statusu tych klinik. Niepowetowaną stratą dla Akademii byłoby przekształcenie ich w oddziały szpitalne - a wiec ich likwidacja w takich ramach, w jakich działają obecnie.

Liczne, reprezentowane już dyscypliny wymagają zasadniczej zmiany warunków, w których pozostają (np. pediatria: na potrzeby intensywnej terapii transplantacji nerek i kardiologii, neurologia rozwojowa, pneumonologia). Istnieje potrzeba utworzenia niemal od podstaw alergologii, endokrynologii, reumatologii, co bedzie możliwe dopiero z chwilą przeniesienia klinik zabiegowych do Centrum.

Bliskie realizacji jest rozpoczecie prac projektowych nowej siedziby Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej w związku z uzyskaniem środków z MZiOS, do czego przyczyniła sie decyzja o oddanie na potrzeby tego Zakładu siedziby Zarządu Inwestycji i kierownictwa budowy Pralni Centralnej przy ul. Debowej.

Przewidywana, nieunikniona restrukturyzacja łóżek w PSK w związku z planowaną zmianą finansowania służby zdrowia, nie rozwiąże nawet w minimalnym stopniu tych naszych potrzeb w zakresie bazy łóżkowej.

Na ostatni rok sprawozdawczy przypada oddanie do użytku siedziby dla nowo utworzonego Zakładu Parodontologii oraz zakonczenie rozbudowy i modernizacji Kliniki Onkologii i Radioterapii. Realizacja tych dwóch zadan możliwa była dzieki uzyskaniu środków finansowych z różnych źródeł, podobnie jak pokrycie kosztów remontu i adaptacji budynku b. żłobka na potrzeby Regionalnego Ośrodka Kształcenia, (w którym znalazła siedzibe Katedra i Zakład Medycyny Rodzinnej).

Należy też wspomniea o modernizacji cześci klinik chirurgicznych dokonanej w związku z realizacją inwestycji - Instytut Kardiologii. Modernizacja cześci klinik chirurgicznych jest przysłowiową kroplą w morzu potrzeb w zakresie remontów. Wielkim wysiłkiem dla dyrekcji szpitali, pomimo zdobycia dodatkowych środków na określone zadania remontowe, bedzie kontynuowanie modernizacji budynku nr 15 i dalsze prace w budynku nr 8 w PSK nr 1. W tej ostatnie sprawie konieczne są pilne decyzje co do ostatecznego przeznaczenia nadbudowywanych pieter, w związku z uwienczonymi sukcesem staraniami o celowane środki na kontynuowanie prac i ostateczne opinie ekspertów co do bezpieczenstwa całego obiektu. Inne najpilniejsze potrzeby w tym zakresie remontów, to m.in. modernizacja ciągu technologicznego dla produkcji płynów infuzyjnych w aptece szpitala, remont kapitalny budynku nr 4 (siedziba m.in. Kl. Chirurgii Klatki Piersiowej), poprawa warunków w Klinice Gruźlicy i Chorób Płuc.

Na ostatni rok kadencji przypada realizacja zakupów w ramach zadan inwestycyjnych. Dzieki zrozumieniu przez dyrekcje Instytutu Radiologii i Radioterapii niedostatków wyposażenia w sprzet i aparature i w wyniku decyzji Senatu, cześa środków z tej inwestycji została wykorzystana na zakup urządzen do współpracy z radiologią w zakresie diagnostyki. Zwolnione środki, łącznie z celowanymi - uzyskanymi z MZiOS, pozwolą m.in. na zakup już w najbliższym czasie nowoczesnej centrali telefonicznej wspólnej dla wszystkich jednostek Akademii.

Podobnie jak w zakresie gospodarki remontowej, potrzeby - jeżeli chodzi o wyposażenie w sprzet i aparature - są bardzo duże. Trosce nowych władz należy w szczególności powierzya sytuacje, w jakiej znajdują sie zakłady Oddziału Stomatologii, dla których rozwiązaniem mogłoby bya przeznaczenie określonego odsetka dotacji na zakupy gotowych dóbr inwestycyjnych w kolejnych latach. Jednorazowa wymiana sprzetu nie wchodzi w rachube, jest bowiem zbyt kosztowna.

Z inicjatywy pracowników Uczelni zajmujących sie szeroko pojetą problematyką cukrzycy, powołano Regionalne Centrum Diabetologiczne, stwarzając wstepnie warunki niezbedne do podjecia przez nie działalności instruktażowo-
-leczniczej.

Spośród spraw wymagających podjecia pilnie działan jest, bardzo ważna dla funkcjonowania szpitali klinicznych, a ujawniona w ostatnim czasie, sprawa wynagrodzen personelu szpitali, głównie pielegniarek. Z oficjalnych danych MZiOS wynika, że średnie wynagrodzenie w naszych szpitalach klinicznych jest najniższe spośród wszystkich szpitali w kraju (dane za ostatnie 3 lata). Różnice te nie są znaczące. Natomiast zaniepokojenie budzia muszą duże różnice w wysokości wynagrodzen na równorzednych stanowiskach miedzy szpitalami klinicznymi a jednostkami finansowanymi z budżetu terenowego. Wynikiem tych różnic jest notowany odpływ wykwalifikowanego personelu ze szpitali klinicznych do innych szpitali, a nawet sieci lecznictwa otwartego.

Równie pilnym zadaniem - mając pełną świadomośa, że budżety szpitali klinicznych od kilku lat nie zaspokajają nawet podstawowych potrzeb w zakresie wydatków rzeczowych, a przede wszystkim kosztów związanych z zakupem leków - jest spowodowanie poprawy zarządzania tymi jednostkami. Podejmowany przez obecne dyrekcje wysiłek zmierzający do poprawy tej sytuacji poprzez np. wprowadzenie receptariusza szpitalnego czy opracowanie programów oszczednościowych nie przynosi na dziś spodziewanych efektów. Ta sytuacja i przewidywane zmiany w finansowaniu działalności całej służby zdrowia, w tym uczelni medycznych, wymagają poprawy w zarządzaniu szpitalami i powierzenie kształtowania „polityki ekonomicznej" profesjonalnym służbom ekonomicznym. Należałoby rozważya celowośa powołania, wzorem niektórych uczelni, Zarządu Szpitali Klinicznych, wobec postulowanych zmian ustawowych z jednoznacznym podporządkowaniem szpitali klinicznych - rektorowi.

W kompetencjach prorektora ds. klinicznych pozostają także sprawy związane z kształceniem podyplomowym.

Nasze zamierzenia w tej sferze działalności Uczelni uwzgledniały projektowane przez MZiOS zasadnicze zmiany w trybie uzyskiwania specjalizacji. Podstawowa zmiana dotyczy sposobu finansowania kształcenia, poprzez przyjecie zasady, że podnoszenie kwalifikacji jest osobistą sprawą każdego z nas, jest inwestowaniem w siebie, a wiec zainteresowani ponosia mieliby koszty związane ze specjalizowaniem sie. Wzorem systemów obowiązujących w niektórych panstwach zachodnich, przewiduje sie wprowadzenie zasady odnawiania specjalizacji, uzyskiwania dla tego celu punktów kredytowych za udział w różnych formach kształcenia.

Przygotowując sie do wprowadzenia projektowanych zmian, w początkach kadencji, uzyskano wstepną akceptacje Senatu na propozycje utworzenia nowej jednostki, która swoją działalnością obejmowałaby wszystkie sprawy związane z kształceniem podyplomowym. Założenia - o utworzeniu takiej jednostki o randze jednostki miedzywydziałowej, samofinansującej sie, a nawet przynoszącą w przyszłości korzyści finansowe Uczelni - powstały z uwzglednieniem różnych rozwiązan przyjetych w innych uczelniach. Przyjmowano je tam w zależności od warunków miejscowych tworząc Wydziały Kształcenia Podyplomowego, oddziały w ramach wydziałów, by uzyskaa pokrycie nadwyżek pensum dydaktycznego (w związku z ograniczeniem limitu przyjea) w ramach kształcenia podyplomowego.

Realizacja koncepcji powołania Miedzywydziałowego Studium Kształcenia Podyplomowego w naszej Uczelni pozostaje w ścisłym związku z wprowadzeniem jako obowiązujących - projektowanych zmian w zasadach i formach kształcenia podyplomowego, co chyba nie nastąpi szybko z powodu oficjalnego sprzeciwu wniesionego przez Naczelną Rade Lekarską wobec nowych koncepcji resortu.

Z mieszanymi uczuciami przyjmujemy organizowanie odpłatnych kursów szkoleniowych (bez możliwości uzyskania rekompensaty przez ich uczestników), w których udział warunkuje przystąpienie do egzaminów specjalizacyjnych.

Wobec takiej sytuacji realizowano kształcenie podyplomowe w ramach wypracowanych, tradycyjnych form poprzez ścisłą współprace z Wojewódzkim Ośrodkiem Kształcenia Kadr Medycznych.

Realizując ciążący na Uczelni program kształcenia podyplomowego, co wynika z ostatnich dyrektyw resortu, nie sposób pominąa kwestii finansowych. W ślad za obowiązkami, w szczególności w zakresie kształcenia przyszłych lekarzy rodzinnych w trybie rezydenckim, nie otrzymaliśmy żadnej pomocy, ani w formie nowych etatów, ani też zwiekszenia dotacji budżetowej. Z tą sytuacją wiąże sie kwestia wynagradzania nauczycieli akademickich prowadzących zajecia z rezydentami. Senat naszej Uczelni, pomimo zrozumienia sytuacji, z braku środków finansowych odroczył decyzje co do zaliczania w poczet pensum dydaktycznego zajea z rezydentami. Problem narasta, ponieważ ich liczba wzrośnie w związku z wprowadzeniem trzeciego roku szkolenia, a pojawia sie nowy - wynagradzania za kontynuowanie kształcenia w sieci lecznictwa otwartego. Brak środków uniemożliwia funkcjonowanie wzorcowej praktyki lekarza rodzinnego. Wobec władz nowej kadencji kontynuacja staran o pozyskanie z resortu środków finansowych na kształcenie wydaje sie bya sprawą bardzo ważną.

Wraz z upływem kadencji obserwuje sie systematyczny wzrost liczby osób przystepujących do egzaminów specjalizacyjnych na II0, a także czestsze powierzanie naszej Uczelni roli organizatora tych egzaminów. Można to traktowaa za wyraz uznania, ale niesie to także za sobą pewien wysiłek dla nas wszystkich.

W klinikach i zakładach Akademii corocznie odbywa staż podyplomowy 60 naszych absolwentów. Z uznaniem przyjeliśmy inicjatywe Okregowej Izby Lekarskiej opracowania programów tych staży i zaproszenie przedstawicieli Uczelni do udziału w pracach nad programem. Ma to duże znaczenie w związku z projektem ogólnopolskiego egzaminu kwalifikującego, poprzedzającego uzyskanie prawa wykonywania zawodu.

Na okres sprawozdawczy przypada powrót do trójstopniowego systemu nadzoru specjalistycznego z reaktywowaniem regionalnych konsultantów medycznych i instytucjonalnego nadzoru Akademii Medycznych. Tak wiec obok pełnienia przez liczne grono nauczycieli akademickich funkcji specjalistów wojewódzkich i przewodniczenia nadzorowi krajowemu, 34 pracowników Uczelni powołanych zostało do pełnienia funkcji konsultantów regionalnych. Jest to niewątpliwy wkład Uczelni w służenie pomocą i radą wszystkim, którzy tego oczekują.

Czujemy sie w obowiązku zamieścia także w niniejszym sprawozdaniu z ważniejszych spraw dwie: studia pielegniarskie, współpraca na linii Uczelnia - władze samorządowe.

Odpowiadając na inicjatywe środowiska pielegniarek i położnych podjeto niezbedne czynności zmierzające do uruchomienia studiów pielegniarskich. Ze wstepnego rozeznania możliwości organizacyjnych, kadrowych i finansowych studia te mogłyby miea na początku forme studiów zaocznych ze wszystkimi tego konsekwencjami, a wiec przede wszystkim z odpłatnością za nie. Do pilnych decyzji związanych z tą sprawą należy wybranie wariantu statusu tych studiów. Doświadczenia innych uczelni wydają sie przemawiaa za wariantem przyjetym w Akademii Medycznej w Lublinie, która utworzyła Zaoczny Zamiejscowy Wydział Pielegniarstwa w Chełmie. W naszym przypadku mógłby to bya Zamiejscowy Wydział AM w Poznaniu?

Działalnośa Uczelni w zakresie ochrony zdrowia w ciągu kadencji nie wyczerpuje całokształtu współpracy miedzy Uczelnią a władzami samorządowymi, stanowi jednak bardzo ważny jej element. Współprace te ocenia należy pozytywnie, najlepszym przykładem są: wspólne, uwienczone sukcesem starania o dotacje w wysokości 42 mld. (st. zł) na potrzeby onkologii, z Fundacji Polsko-Niemieckiej, zrozumienie władz wojewódzkich dla wspólnych interesów związanych z funkcjonowaniem naszych klinik na tzw. „bazie obcej". Miedzy wojewodą gdanskim a rektorem została zawarta w 1995 r. umowa w sprawie budowy sal operacyjnych dla Klinik Ortopedii i Chirurgii Dzieciecej z deklaracją wyposażenia ich z funduszy Uczelni (weryfikacja założen projektowych podjeta ostatnio z inicjatywy Wydziału Zdrowia UW budzi jednak nasz niepokój), co było tematem interwencji władz Uczelni u b. wojewody gdanskiego. Z naszej strony: podjeliśmy inicjatywe opracowania przez zespół specjalistów z Uczelni wniosku o sfinansowanie przez KBN badan nad sytuacją w zakresie schorzen nowotworowych w naszym województwie, której finalizowanie jest w toku.

Na zakonczenie wspomniea należy o inicjatywie wprowadzenia w Uczelni rankingu działalności usługowo-leczniczej, która jednak nie została zakonczona sukcesem. Mimo wysiłków członków Senackiej Komisji Spraw Klinicznych nie udało sie ustalia jednolitych kryteriów oceny, zaś publikacja uzyskanych danych nie przyniosłaby spodziewanych korzyści, a wrecz przeciwnie. Dlatego też wśród spraw „otwartych" pozostawiamy prace nad doskonaleniem kryteriów oceny usługowo-leczniczej.

Mamy świadomośa, że przedstawione dokonania nie byłyby możliwe bez udziału szerokiego grona członków naszej społeczności, towarzyszy nam także przekonanie, że przedstawiona informacja nie wyczerpuje wszystkich spraw związanych z rolą, jaką pełni Akademia w systemie opieki zdrowotnej, wymagającą codziennego trudu i zaangażowania czesto bezimiennej rzeszy naszych pracowników, którym należą sie słowa najwyższego uznania.

Gdansk, październik 1996 r.

PS. Decydując sie na opublikowanie niniejszego sprawozdania towarzyszy nam świadomośa, że cześa zawartych w nim danych stanowiła elementy corocznego sprawozdania JM Rektora. Spełniamy jednak oczekiwania środowiska, głównie związanego ze szpitalami, zainteresowanego teraźniejszością i przyszłością swojego miejsca pracy.



Gdansk, dnia 7.12.1996 r.

Zarząd Główny

Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego

w Gdansku

Wielce Szanowni Państwo.

Z okazji Jubileuszu 40-lecia istnienia Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w imieniu całej wspólnoty akademickiej i własnym przekazuje Medal Pamiątkowy Akademii Medycznej w Gdansku, jako wyraz szacunku i uznania za wieloletnią działalnośa i patronat nad kultywowaniem tradycji pomorsko-kaszubskich.

Prosimy o przyjecie gratulacji i najlepszych życzen wielu sukcesów, by dokonania Panstwa stanowiły szeroko otwartą brame do przyszłości zasobnej i pomyślnej.

Z wyrazami głebokiego szacunku

prof. Zdzisław Wajda

Rektor


Gdańsk, dnia 3.12.1996 r.

Nadbałtyckie Centrum Kultury

w Gdansku

Wielce Szanowni Panstwo.

Z okazji Jubileuszu 400-lecia Ratusza Staromiejskiego, całemu Zespołowi, w imieniu Społeczności Akademii Medycznej i własnym zasyłam najlepsze życzenia, wielu sukcesów i wytrwałości w pokonywaniu trudów, życzliwej opieki władz, by historyczne zasługi Szacownego Jubilata stanowiły szeroko otwartą brame do pomyślnej przyszłości. Aby służył nam i przyszłym pokoleniom swoimi podwojami, a pieknym wystrojem wnetrz cieszył nasze serca i umysły.

Z tej okazji pragniemy uhonorowaa tak zasłużoną dla gdanskiej kultury Jednostke Medalem Pamiątkowym Akademii Medycznej w Gdansku.

Z wyrazami głebokiego szacunku

prof. Zdzisław Wajda

Rektor


Warszawa, dnia 25 XI 1996 r.

MINISTER

ZDROWIA I OPIEKI SPOŁECZNEJ

Rektorzy Akademii Medycznych

Wojewodowie

Przewodniczący sejmików samorządowych

Prezydenci miast objetych ustawą „miejską"

Szanowni Panstwo,

Do Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej coraz cześciej docierają informacje i skargi o narastających trudnościach w uzyskaniu świadczen zdrowotnych przy zastosowaniu specjalistycznej aparatury medycznej w ramach działalności publicznych zakładów opieki zdrowotnej, a wiec nieodpłatnie, przez pacjentów legitymujących sie uprawnieniami do bezpłatnych świadczen lekarskich.

Na badania takie wyznaczane są najcześciej odległe terminy, co powoduje nie tylko niezadowolenie, ale także obawy zainteresowanych o pogorszeniu sie stanu zdrowia. Sytuacja taka zmusza nierzadko pacjentów do korzystania z prywatnej praktyki, w ramach której badania te przeprowadzane są niemal natychmiast przy użyciu aparatury publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Sprawa ta była również podnoszona na spotkaniu z Przewodniczącymi Krajowych Zespołów Konsultantów Medycznych.

Przeprowadzone wyrywkowe analizy wykazały, że zjawisko to nie zawsze jest nastepstwem niedostatecznego wyposażenia publicznych zakładów opieki zdrowotnej w aparature medyczną czy braku obsady etatowej, lecz wadliwą organizacją pracy. W zdecydowanej wiekszości zakładów badania przy zastosowaniu aparatury medycznej, głównie diagnostycznej, wykonywane są tylko w godzinach porannych, a przez pozostałą cześa dnia aparatura ta nierzadko wykorzystywana jest przez prywatnie praktykujących lekarzy lub fundacje za odpowiednią odpłatnością. Postepowanie takie stwarza wrażenie, że dostep do specjalistycznych świadczen zdrowotnych jest możliwy tylko za odpłatnością, co nie przysparza dobrego imienia służbie zdrowia. Wysoko specjalistyczna aparatura medyczna znajdująca sie w publicznych zakładach opieki zdrowotnej, zakupiona dużym nakładem finansowym, winna służya przede wszystkim pacjentom tych zakładów uprawnionym do bezpłatnych świadczen.

Z uwagi na to, że opisana wyżej sytuacja staje sie zjawiskiem powszechnym, zachodzi pilna potrzeba podjecia stosownych przeciwdziałan.

Ze swej strony uważam, że koniecznym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie pracy zmianowej umożliwiającej lepsze wykorzystanie posiadanej, czesto bardzo drogiej, aparatury medycznej, a przede wszystkim pełniejsze zaspokajanie potrzeb zdrowotnych ludności, co jest ustawowym obowiązkiem.

Pragne przypomniea Panstwu, że §5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnien pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz. U. Nr 51, poz. 326 późn. zm.) stanowi, iż w okolicznościach uzasadnionych potrzebami opieki zdrowotnej, pracownicy służby zdrowia mogą bya zatrudniani w systemie zmianowym. Również znowelizowany kodeks pracy w Dziale IV „Regulamin pracy" nakłada na pracodawce obowiązek wydania, w uzgodnieniu z zakładową organizacją związkową, regulaminu pracy, określającego miedzy innymi organizacje pracy.

Wprowadzenie pracy zmianowej nie powinno stanowia trudności z punktu widzenia prawa, a polepszyłoby w sposób istotny dostepnośa do świadczen przy użyciu specjalistycznej aparatury medycznej i zlikwidowało także źródło zgłaszanych skarg.

W tym kontekście chciałbym przypomniea, że znowelizowany kodeks pracy wprowadza w art. 101 1-4 zakaz konkurencyjnej działalności wobec pracodawcy. Regulacja ta nabiera szczególnego znaczenia w odniesieniu do spraw finansowych. Z jednej strony mamy do czynienia ze środkami budżetowymi przeznaczonymi na bezpłatne udzielanie świadczen zdrowotnych, z drugiej strony świadczeniami tych usług przez inne podmioty, z wykorzystaniem bazy, aparatury i środków publicznego zakładu opieki zdrowotnej nawet gdy użytkowanie to oparte było na zasadzie umowy cywilnoprawnej. Zakaz konkurencji wprowadzany jest odrebną umową pomiedzy pracownikiem i pracodawcą. O postanowieniach kodeksu pracy nie wolno zapominaa przy sporządzaniu umów cywilnoprawnych na użytkowanie aparatury medycznej.

Przedstawiając powyższe zwracam sie do Panstwa z uprzejmą prośbą o spowodowanie przeprowadzenia w podległych zakładach opieki zdrowotnej analizy skali zjawiska i wprowadzenia, w sytuacjach tego wymagających, systemu pracy zmianowej.

Bede zobowiązany za powiadomienie mnie w terminie do dnia 15 grudnia 1996 r. o wynikających z analizy wnioskach i podjetych w tej sprawie działaniach.

Z poważaniem

Ryszard Jacek Żochowski




Gdansk, dnia 9 grudnia 1996 r.

Pan

Henryk Wojciechowski

Wojewoda Gdanski

Szanowny Panie Wojewodo.

Senat Akademii Medycznej w Gdansku na posiedzeniu w dniu 25 listopada 1996 r. po zapoznaniu sie z aktualną sytuacją Klinik w Szpitalu Wojewódzkim wyraził duże zaniepokojenie spowodowane przeciąganiem sie wykonania bloków operacyjnych dla Kliniki Ortopedii i Kliniki Chirurgii Dzieciecej, a nawet prac zabezpieczających normalne warunki pracy. Szczególnie niepokój budzi brak uwzglednienia przez głównego projektanta wymagan stawianych przez użytkowników.

Bedąc szczerze zatroskanymi o los pracujących w Szpitalu Wojewódzkim Klinik oraz leczonych tam chorych prosimy uprzejmie Pana Wojewode o pilną interwencje.

Z poważaniem

prof. Zdzisław Wajda

Rektor




lek. med. Grzegorz Kuciel

Zakład Żywienia Klinicznego i Diagnostyki Laboratoryjnej IChW AMG

O całkowitym żywieniu

W czerwcu 1996 roku mogłem skorzystaa z indywidualnego szkolenia z zakresu całkowitego żywienia pozajelitowego w Klinice Chirurgii Gastroenterologicznej CSK w Warszawie, kierowanej przez prof. Brunona Szczygła.

W Centralnym Szpitalu Klinicznym w Warszawie przy ul. Banacha system żywienia pozajelitowego i dojelitowego realizowany jest przez zespół żywienia pozajelitowego wchodzący w skład Kliniki Chirurgii Gastroenterologicznej. Zespół tworzą: lekarze (moimi bezpośrednimi opiekunami byli: dr Marek Pertkiewicz - chirurg), farmaceuta - przygotowujący mieszaniny odżywcze oraz rehabilitant - szkolący pacjentów mających pozostawaa na ambulatoryjnym żywieniu pozajelitowym.

Lekarz prowadzący, widząc potrzebe odżywiania pacjenta poza- lub dojelitowo, zgłasza chorego do zespołu żywienia pozajelitowego. Lekarze należący do zespołu dokonują kwalifikacji pacjenta i ustalają program żywieniowy, a także ustalają harmonogram badan laboratoryjnych. Każdy pacjent pozostający na żywieniu sztucznym jest przez nich codziennie kontrolowany. Na podstawie wykonywanych regularnie dwa razy w tygodniu badan lekarze z zespołu żywieniowego modyfikują program żywienia.

Worki z mieszaniną odżywczą do żywienia pozajelitowego, dla całego CSK, przygotowuje farmaceuta wchodzący w skład zespołu. Podłączenia ich do linii żylnych dokonują przeszkolone pielegniarki na poszczególnych oddziałach.

W okresie mojego pobytu na całkowitym żywieniu pozajelitowym w CSK przebywało około 13 pacjentów. Dominowały przypadki ostrego i przewlekłego zapalenia trzustki. Pod opieką zespołu żywienia pozajelitowego znajdowało sie także kilkoro chorych w okresie chemioterapii oraz jedna pacjentka po przeszczepie wątroby.

Szkolenie, które odbyłem, obejmowało trzy główne zagadnienia:

1. Kryteria doboru ilości poszczególnych składników odżywczych (aminokwasów, emulsji tłuszczowych, glukozy, witamin, makro- i mikroelementów). Metody antropometryczne i biochemiczne oceny efektywności stosowanego żywienia pozajelitowego. Nadzór metaboliczny pacjenta (ocena funkcji wątroby, zaburzenia lipidowe, ocena gospodarki kwasowo-zasadowej oraz wodno-elektrolitowej), prowadzenie przejrzystej dokumentacji prowadzonego żywienia pozajelitowego. Moją uwage zwróciło oszczedne stosowanie drogich preparatów witaminowych i mikroelementów (Soluvit, Vitalipid, Addamel). Podstawowym zestawem były roztwory witamin B1, B2, B6, PP, C produkcji krajowej. Pełen komplet witamin i mikroelementów (tzn. Soluvit, Vitalipid, Addamel) otrzymywali pacjenci bądź z wyraźnymi niedoborami, bądź mający przewlekle pozostawaa na całkowitym żywieniu pozajelitowym. Chetnie natomiast w CSK są stosowane emulsje tłuszczowe, nawet w stanach, które dotychczas uważane były za przeciwwskazania (np.: ostre zapalenie trzustki) pod warunkiem, oczywiście, braku zaburzen lipidowych.

2. Techniczne przygotowywanie mieszanin odżywczych w systemie all-in-one (tzn. wszystkie składniki w postaci jednorodnej mieszaniny podawane równocześnie z jednego worka). W CSK worki z mieszaninami odżywczymi przygotowywane są w osobnym pomieszczeniu, wydzielonym na terenie Kliniki Chirurgii Gastroenterologicznej, przez specjalnie do tego celu oddelegowanego farmaceute. Udzielono mi cennych wskazówek, w jaki sposób przygotowując worki należy posługiwaa sie tak banalnymi przedmiotami jak igły i strzykawki, aby zużycie sprzetu jednorazowego było minimalne, a jednocześnie została zachowywana pełna jałowośa. Zatrudnionej do przyrządzania worków farmaceutce wystarczały przecietnie 2-3 strzykawki oraz 4-5 igieł jednorazowych, aby w pełni aseptycznie przygotowaa kilkanaście różnych mieszanin odżywczych. W klinice prof. Szczygła dużą wage przywiązuje sie do kolejności przetaczania do worka poszczególnych składników tak, aby uniknąa niezgodności chemicznych (skłonności niektórych związków chemicznych do wytrącania sie, gdy znajdują sie razem, w dużych steżeniach w jednym roztworze). Regułą jest np.: nieprzetaczanie bezpośrednio po sobie chlorku wapnia i fosforanów (Addiphos). Do butelek z emulsjami tłuszczowymi nie dodaje sie praktycznie niczego z wyjątkiem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (Vitalipid). Same zaś emulsje tłuszczowe do worka dodaje sie na koncu, przed ich przetoczeniem należy wzrokowo ocenia klarownośa roztworu znajdującego sie w worku.

3. Zakładanie i utrzymywanie jałowości linii żylnych. W klinice prof. Szczygła dominują cewniki zakładane do żyły szyjnej wewnetrznej i tunelizowane pod skórą klatki piersiowej. Praktycznie nie stosowane są, popularne u nas, Cava-fix’y. Tunelizacja zapobiega migracji bakterii ze skóry, a ufiksowany cewnik wykazuje mniejszą skłonnośa do wywoływania powikłan mechanicznych. Rygorystycznie przestrzeganą zasadą jest nie podawanie przez te cewniki żadnych leków z wyjątkiem żywienia. Nie mogą one służya również to pobierania krwi. W przypadku wystąpienia u pacjenta żywionego pozajelitowo gorączki mogącej wskazywaa na odcewnikowy wysiew bakterii, wstrzymuje sie żywienie pozajelitowe. Nastepnie pobiera sie krew przez cewnik na posiew w celu potwierdzenia, bądź wykluczenia kolonizacji cewnika przez bakterie. Po dokonaniu posiewów do cewnika podaje sie ampułke Vankomycyny rozpuszczonej w ilości 0,9% NaCl odpowiadającej objetości cewnika. Po 24 h cewnik płucze sie jałowym roztworem soli fizjologicznej oraz podaje sie kolejną porcje antybiotyku. Po dwóch dniach wyżej opisanych zabiegów, na próbe, ponawia sie żywienie pozajelitowe. O ile w czasie pierwszych kilku godzin podawania mieszaniny odżywczej nie wystepuje gorączka, żywienie jest kontynuowane. W przeciwnym razie cewnik wymienia sie na nowy. Dla zachowania jałowości linii żylnej miejsce wejścia cewnika pod skóre, po każdej kąpieli pacjenta przemywane jest roztworem spirytusu i jodyny. W celu dodatkowego zabezpieczenia nakładana jest jałowa folia samoprzylepna powszechnie stosowana w czasie zabiegów operacyjnych. Cewnik i aparat kroplowy nie są ze sobą łączone bezpośrednio lecz poprzez krótki wymienny łącznik. Pozwala to, w wypadku nieumyślnego zabrudzenia konca linii żylnej, na bezproblemową wymiane łącznika - koniec cewnika dzieki temu rozwiązaniu zawsze zachowuje swoją jałowośa. Koniec linii żylnej za każdym razem przed przyłączeniem i po odłączeniu aparatu kroplowego zanurzany jest na dwie, trzy minuty do roztworu 50-70% spirytusu. Po odłączeniu aparatu kroplowego wolny koniec linii żylnej zabezpieczany jest jałową plastykową nakretką.

Całkowite żywienie pozajelitowe jest problemem złożonym, wymagającym doświadczenia oraz stałego śledzenia literatury naukowej z tego zakresu. Należałoby wiec, za przykładem CSK w Warszawie, rozważya koniecznośa wyodrebnienia w AMG wyspecjalizowanej w tej dziedzinie komórki organizacyjnej.




R. Janiszewska, A. Nowakowska, A. Wiśniewska

Zakład Żywienia Klinicznego i Diagnostyki Laboratoryjnej IChW AMG

Rola dietetyczki w prowadzeniu chorego dializowanego

Dieta w profilaktyce zdrowotnej i dieta terapeutyczna decydują o jakości życia. Służby żywieniowe w dobrych szpitalach stanowią mocną strukture organizacyjną wspierającą i uzupełniającą prace lekarza. Dobre tradycje w tym wzgledzie w naszej Uczelni, wywodzące sie z czasów profesora Kiersta, uległy niestety zapomnieniu. Dietetyk jest „rare avis" w życiu szpitala i obsługi pacjenta. Ta sytuacja musi bya stopniowo zmieniana i tu bedziemy sie staraa wykorzystywaa dobre wzory krajowe jak i obce. W ramach szkolenia trzy osoby z Zakładu Żywienia Klinicznego odbyły staż w Szpitalu Specjalistycznym w Krakowie na oddziale dializ zapoznając sie z funkcjonowaniem najlepszego w Polsce Działu Żywieniowego. Poniżej garśa refleksji z tego pobytu.

W szpitalu tym na każdym oddziale zatrudnione są dietetyczki. Na oddziale dializoterapii prace lekarzy wspomagają dwie dietetyczki pracujące w systemie zmianowym. Pacjenci każdej zmiany dializacyjnej mają możliwośa uzyskania fachowej porady żywieniowej dostosowanej do ich aktualnego stanu zdrowia i wyników badan. Ścisła współpraca dietetyczki z lekarzem pozwala na szybsze i skuteczniejsze monitorowanie stanu zdrowia pacjenta. Do obowiązków dietetyczki należy ocena podaży białka, weglowodanów, potasu, fosforanów w diecie, kontrola kaloryczności spożywanych posiłków oraz ilości wypijanych płynów.

Wiekszośa pacjentów dializowanych jest w trybie ambulatoryjnym, stad zaprowiantowanie obejmuje tylko dwa posiłki. W trakcie dializy pacjenci otrzymują standardowy posiłek w postaci 3 połówek jabłka, 2 (lub wiecej) landryn i pół kubka gorzkiej herbaty lub przegotowanej wody. Po zakonczeniu dializy pacjentom podaje sie posiłek regeneracyjny w postaci dwóch bułek z wysokogatunkową wedliną lub białym serem oraz na życzenie pacjenta z, lub bez masła. Posiłek regeneracyjny spożywany jest w specjalnie przeznaczonym do tego celu pomieszczeniu. Wszystkie posiłki podawane są w naczyniach jednorazowego użytku. W pomieszczeniach dializacyjnych wprowadzono zakaz spożywania posiłków przynoszonych przez pacjentów. Należy zaznaczya, że dowozem posiłków na wszystkie oddziały i ich wydawaniem pacjentom zajmują sie technicy żywieniowi. Pacjentów wymagających karmienia karmią dietetyczki. Jedynie pacjentów w stanie cieżkim karmią pielegniarki.

W Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym ogromny nacisk kładzie sie na właściwą edukacje pacjentów, którą rozpoczyna sie już w poradni nefrologicznej. Szkoleniem pacjentów zajmuje sie dietetyczka. To ona nawiązuje pierwszy, bliższy kontakt z pacjentem, uczy go posługiwania sie miarami gospodarczymi oraz uświadamia specyficznośa diety w chorobach nerek. Obowiązkiem dietetyczki jest poinformowanie chorego o przyczynach modyfikacji diety. Dietetyczka pomaga zrozumiea pacjentowi, w którym momencie popełnił błąd żywieniowy. Edukacja ma na celu osiągniecie takiego poziomu, aby pacjent mógł sam określia jak dieta, którą stosuje, wpływa na stan jego zdrowia. Należy zaznaczya, że wszystkie zalecenia żywieniowe dietetyczka ustala z lekarzem prowadzącym, uczestniczy w cotygodniowych odprawach lekarskich, w trakcie których omawiany jest stan zdrowia pacjentów dializowanych. Na podstawie aktualnych wyników badan na bieżąco ustala przyczyne nieprawidłowości i koryguje błedy dietetyczne. Edukacja nie ogranicza sie tylko do osoby pacjenta, ale obejmuje również jego rodzine. Pierwszy etap edukacji ma za zadanie uświadomienie pacjentom i ich bliskim, jakie zagrożenie niesie dla nich spożywanie pokarmów bogatych w potas i fosforany. Dlatego takie produkty spożywcze jak: pomidory, ogórki, rzodkiewki, ziemniaki (dozwolone po podwójnym płukaniu i obgotowaniu) muszą bya wyeliminowane z diety, dopóki pacjent nie nauczy sie gospodarowaa potasem. Musi on również zwracaa baczną uwage, czy wody mineralne, które wypija, nie są bogate w ten pierwiastek. Wzrost poziomu potasu we krwi objawia sie bólem nóg, mrowieniem rąk i jezyka. Bardzo trudno jest ograniczya zawartośa fosforanów w diecie bez wpływu na podaż białka. Dlatego zaleca sie spożywanie chudego miesa (drób, cielecina), wedlin wysokogatunkowych, białego sera, niewielkich ilości mleka i białka jaja kurzego, które znakomicie wyrównuje wszelkie niedobory białka w organizmie. Ze wzgledu na wysoką zawartośa fosforanów i tłuszczów należy ograniczya spożycie takich produktów, jak: podroby, ser żółty i topiony, ryby, żółtko jaj. Bardzo dobre rezultaty w ograniczeniu poziomu fosforu we krwi uzyskuje sie dzieki zażywaniu Calcium Carbonicum (na początku lub w trakcie jedzenia). Stosowanie tego preparatu nie wymaga żadnych modyfikacji dietetycznych. Bardzo istotną sprawą jest ograniczenie ilości wypijanych płynów. Optymalny przybór wagi w okresie pomiedzy dializami, związany z retencją płynów, waha sie w okolicach dwóch litrów. Osoby dializowane muszą sobie zdawaa sprawe z tego, jakie ryzyko ponoszą wypijając duże ilości płynów. I tu znów z pomocą przychodzi dietetyczka, która eliminuje z diety potrawy powodujące uczucie pragnienia, zaleca jak zwalczaa pragnienie minimalną ilością płynów.

Na uwage zasługuje fakt, że pacjenci poradniani prowadzeni są nawet dwa lata na diecie ziemniaczanej. W ten sposób oddala sie moment rozpoczecia dializy. Dieta ziemniaczana dostarcza wszystkich niezbednych aminokwasów za wyjątkiem metioniny, której niedobory uzupełnia sie za pomocą środków farmakologicznych.

W Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym od kilku lat używa sie metody kinetycznego modelowania mocznika do oceny adekwatności dawki dializy. Zadaniem dietetyczki jest ocena średniego spożycia białka przez każdego pacjenta. Ocene te dokonuje sie raz w miesiącu na podstawie trzydniowego jadłospisu.

Wydaje sie, że szpital krakowski to placówka wzorcowa i warto niektóre doświadczenia kolegów z krakowskiej stacji dializ przenieśa na teren Akademii Medycznej w Gdansku. Stała obecnośa dietetyczki na oddziale ułatwia pacjentom przestrzeganie restrykcyjnych zalecen dietetycznych, a lekarzom umożliwia precyzyjną ocene i monitorowanie stanu odżywienia pacjentów oraz osiągniecie lepszego wyrównania stanu metabolicznego.

Stała opieka żywieniowa musi dotyczya nie tylko pacjentów z niewydolnością nerek, ale niewątpliwie stanowią oni najbardziej skomplikowany problem w prowadzeniu dietetycznym. Ideałem byłaby obecnośa dietetyczki na każdym oddziale i to jest cel, do którego należy stopniowo dążya.




prof. Barbara Krupa-Wojciechowska

Klinika Nadciśnienia Tetniczego i Diabetologii AMG

100-lecie pomiarów ciśnienia tetniczego

uwagi świadka rozwoju terapii hipotensyjnej

Sto lat temu, w 1896 roku w turynskiej Gazecie Lekarskiej Scypion Riva-Rocci (1863-1937) opisał nieinwazyjną metode pomiaru ciśnienia tetniczego. Skonstruował on mankiet sfigmanometryczny i palpacyjnie obmacywał ciśnienie. Dla uczczenia tych badan zachowała sie nazwa RR określająca wysokośa ciśnienia tetniczego. W 1901 r. Cushing pojechał do Riva-Rocci zapoznaa sie z metodą i nastepnie zalecił mierzenie ciśnienia w czasie zabiegów operacyjnych - wprowadził oznaczenie wartości ciśnienia skurczowego czerwonym ołówkiem a szybkośa tetna - niebieskim. Interesujące jest, że pielegniarki nadal stosują ten typ oznakowania, ale oczywiście nikt nie wie, kto je pierwszy wprowadził. W 1905 r. Mikołaj Korotkow poradził, aby zamiast oceny palpacyjnej powrót fali tetna osłuchiwaa słuchawką, stąd mówi sie o fazach fali tetna Korotkowa.

Te proste nieinwazyjne metody przyczyniły sie do zrewolucjonizowania metod nie tylko badawczych, ale i leczniczych i dlatego godne są omówienia. Zapoczątkowały przejście od XIX-wiecznej medycyny tzw. Wirchowianskiej, której triumfem były badania sekcyjne, mikroskopowe oraz już duża wiedza patomorfologiczna - do rozwoju nauk fizjologicznych, biochemicznych, nowoczesnej epidemiologii, a także badan populacyjnych, których rozwinietym przykładem są wielkie próby kliniczne.

EKG zaczeto wykonywaa w 1908 roku, a echokardiografie dopiero w ostatnim awierawieczu.

Jest interesujące, że medycyna bedąc nauką empiryczną w małym stopniu jest kreatorem myśli filozoficznej. Jednak dzieki swemu pragmatycznemu charakterowi bardzo szybko adaptuje do swoich potrzeb postep techniczny i wiedze z różnych dziedzin nauki. I tak już w 1911 roku zaczeto propagowaa mierzenie ciśnienia tetniczego w zakładach ubezpieczen. W 1915 r. Prudential Life Insurance przebadała 18.637 ubezpieczonych a w 1917 r. dr Fischer, dyrektor amerykanskiego zakładu ubezpieczen, stwierdził, że ludzie z nadciśnieniem tetniczym żyją krócej. Było to możliwe dzieki zastosowaniu metod statystycznych Laplace’a do analizy danych, a także dzieki nieinwazyjności i łatwej dostepności pomiaru ciśnienia w praktyce ambulatoryjnej. Pochodną tych stwierdzen było powstanie pierwszych badan epidemiologicznych chorób niezakaźnych. Po raz pierwszy powodem badan lekarskich stało sie nie zwalczanie chorób, a przewidywane czynniki ekonomiczne kosztów inwalidztwa i powikłan wzrostu ciśnienia (tab. 1).

Z początku nie wiedziano, jak nazwaa chorobe charakteryzującą sie wzrostem ciśnienia tetniczego. Zmiany stwierdzone sekcyjnie w naczyniach tetniczych nazywano degeneracyjnymi. Nazwe „hyperplesia" dla choroby, w której stwierdza sie nadciśnienie tetnicze bez uchwytnej przyczyny zaproponował Allbutt w USA w 1915 roku, uprzednio nazywano ją choroba „obscura".

Po odkryciu adrenaliny w 1922 roku Lobbe opisał pheochromocytoma i zaczeto myślea o operacjach nadnerczy. Już przed II wojną światową wiedziano wiele. Goldblatt wykonał w 1934 r. doświadczalne nadciśnienie naczyniowo-nerkowe i podkreślił role reninemii w patofizjologii nadciśnienia tetniczego. II wojna światowa odwróciła uwage od badan nadciśnienia, gdyż wtedy najważniejsze były, jak w czasie każdej wojny, infekcje i urazy. Ale w 1947 r. w USA rozpoczeto nieprzewidywalny wtedy w skutkach eksperyment epidemiologiczny. Zaczeto badaa całą populacje mieszkanców Framingham.

Wprawdzie już w 1914 r. Wolhard i Fahr opisali kliniczny obraz nadciśnienia tetniczego złośliwego, ale jeszcze w latach sześadziesiątych ilośa tych przypadków była znaczna. Chorzy gineli, czesto młodzi ludzie, z powodu niewydolności nerek, niewydolności krążenia czy wylewów krwi do mózgu, a na dnie oka stwierdzano kolosalne zmiany.

Wiedziano już coraz wiecej o przyczynach nadciśnienia. Dwóch najlepszych znawców tego zagadnienia - Page w USA i Pickering w Wielkiej Brytanii niezależnie od siebie wysuneli koncepcje wieloczynnikowych przyczyn wystepowania choroby. Page wykreślił swą znaną mozaike, w której pokazał schematycznie wzajemne oddziaływanie czynników na siebie. Po latach rozszerzył ją jego uczen Frohlich. Sir Pickering, nie wiedząc jeszcze o istnieniu genów, uważał, że dziedziczenie ma istotny wpływ na wysokośa ciśnienia tetniczego. Obecnie potwierdzają to badania polimorfizmu genowego.

Uważano, że czynnikiem sprawczym kurczu naczyn tetniczych są zaburzenia neurogenne. Stąd najpierw starano sie leczya nadciśnienie tetnicze operacyjnie. Operacja Smithwicka w 1940 r. (ledźwiowa sympatektomia) u niektórych chorych powodowała poprawe. Zauważono również, że dieta ryżowa Kempnera także obniża ciśnienie (tab. 3). W 1950 roku zsyntetyzowano hexametonium - pierwszy lek obniżający ciśnienie tetnicze. Lek ten blokował zwoje nerwowe i chorzy obok obniżenia ciśnienia mieli czesto przy pionizacji gwałtowne spadki ciśnienia tetniczego. W 1956 roku zsyntetyzowano rezerpine, uprzednio znaną w Indiach jako lek sedatywny, a nastepnie stosowane do dzisiaj inhibitory monoaminooksydazy (MAO).

W 1958 r. Dustan i Page napisali, że można odwrócia, wzglednie nie dopuścia do nadciśnienia złośliwego. Podobnie uważał Schroeder. Wtedy w Polsce byliśmy jeszcze daleko od tych stwierdzen, ale i u nas obraz choroby powoli odwracał sie. Obecnie wykreowani młodzi profesorowie widzieli jedynie pojedyncze przypadki nadciśnienia złośliwego, podczas gdy w czasach lekarskiej młodości autora był to obraz powszechny. Dotyczył przeważnie młodych meżczyzn (dlatego współczesna wiedza na temat choroby opierała sie na obserwacji młodych meżczyzn) i dopiero w ostatnich latach zaczeto badaa kobiety oraz ludzi starych i szukaa odrebności w tych grupach chorych.

Lata pieadziesiąte to odkrycie aldosteronu (tabl. 2) i zaraz potem opisany przez Cona zespół hiperaldosteronizmu pierwotnego, to lepsza diagnostyka nadciśnienia naczyniowo-nerkowego dzieki postepowi radiologii, to również lepsza diagnostyka pheochromocytoma. Wierzono wtedy, że z tzw. nadciśnienia samoistnego czy pierwotnego wyodrebniaa sie bedzie coraz wiecej przypadków nadciśnienia wtórnego. Później ta wiara zmniejszyła sie, a badania hemodynamiczne i humoralne pozwoliły diagnozowaa chorych z tzw. nadciśnieniem granicznym, hiperkinetycznym, objetościowo zależnym itp. Posuneło to badaczy w kierunku szukania leków, które bedą niwelowaa defekty hemodynamiczne. Interesującym jest, że mało jest leków, które z założenia były lekami hipotensyjnymi. Do takich, poza wymienionymi blokerami zwojów nerwowych, należały hydralazyna, prazosyna, cześa leków działających centralnie jak klonidyna, także inhibitory enzymu konwertującego, których synteze poprzedziło rozumienie działania układu renina-angiotensyna-aldosteron. Inne poteżne leki weszły jakby „od tyłu". Diuretyki zsyntetyzowano dla leczenia obrzeków, beta blokery i antagoniści kanału wapniowego dla zwalczania choroby wiencowej, wtórnie stwierdzając ich walory hipotensyjne.

Leczenie nadciśnienia łagodnego zaproponował Freis w 1967 roku w wyniku pozytywnego efektu leczenia grupy chorych w szpitalach weteranów. Z początku nie miało to wielu entuzjastów. Argumenty terapii bowiem nie opierały sie na obserwacji pojedynczych pacjentów, a na badaniach populacyjnych, które stały sie możliwe dzieki rozwojowi komputeryzacji i badaniom prospektywnym. Jeszcze niedawno uważano, że norma ciśnienia tetniczego to „sto + wiek" obniżanie zatem nadciśnienia łagodnego, zwłaszcza u ludzi bez obiektywnych dolegliwości, nie budziło entuzjazmu ani u potencjalnych pacjentów ani u lekarzy, którzy mieli tych chorych nie tylko prowadzia, ale i wyszukiwaa. W społeczenstwach zdyscyplinowanych, jak w USA, osiągnieto dobre rezultaty. U nas mimo powszechnej znajomości zagadnienia przez lekarzy efekty ciągle nie są najlepsze. Niemniej i w Polsce sytuacja epidemiologiczna zmienia sie. Zależy to jednak w dużym stopniu od rozwoju nauki, nakładów finansowych, wyposażenia technicznego i wykształcenia grup ludzi, także nie lekarzy, zajmujących sie profilaktyką.

W ostatnich latach na przebieg choroby mają wpływ opracowania zalecen terapeutycznych. Wytyczne opracowują komitety narodowe i Miedzynarodowe Towarzystwo Nadciśnieniowe. W Polsce o rozumieniu ważności zagadnienia świadczy to, że podstawowe leki z każdej grupy środków hipotensyjnych (diuretyki, beta blokery, antagoniści kanału wapniowego, inhibitory enzymu konwertującego, alfa blokery i leki działające na centralny układ nerwowy) są produkowane w kraju. Nawet jeżeli nie są najbardziej wyszukane farmakologicznie, to mogą zaspokoia podstawowe wymagania. Powoli wchodzą na rynek również leki działające bardziej finezyjnie, a stosowanie prewencji i leczenia niefarmakologicznego pozwoli zapobiegaa lub opóźnia powstawanie choroby.

Badanie populacji Framingham i inne podobne badania np. w Finlandii pokazały, że czynniki ryzyka mają istotny wpływ na rozwój miażdżycy i choroby wiencowej. Zauważono, że chorych na nadciśnienie tetnicze pierwotne można podzielia na subpopulacje wymagające czesto innego leczenia wspomagającego, a także zaczeto zwracaa uwage, czy leki hipotensyjne nie zaburzają pierwotnego defektu. Zauważono, że cześa chorych jest nadmiernie otyła i czesto mają oni zaburzenia lipidowe. Stwierdzono, że inaczej leczy sie kobiety z nadciśnieniem w okresie klimakterium, a także ludzi w wieku podeszłym. U cześci ludzi zdrowych wystepuje także pierwotna hiperinsulinemia i insulinoopornośa. Są to kandydaci do nadciśnienia tetniczego, ale i cukrzycy typu II.

Od 1986 roku zwraca sie uwage na przerost lewej komory mieśnia sercowego, która nie zawsze jest skutkiem długości trwania nadciśnienia tetniczego, ale niekiedy wystepuje jakby równolegle. Rozwój możliwości śledzenia funkcji lewej komory i podatności naczyn pokazał, że leki hipotensyjne nie tylko obniżają ciśnienie, ale także potrafią odwrócia niekorzystną przebudowe struktur.

Niezwykle obiecujące są badania polimorfizmu genów, a zwłaszcza korelacja badan profilu genetycznego z zaburzeniami hemodynamicznymi i metabolicznymi, które mogą miea znaczenie środowiskowe. Podobnie jak Riva-Rocci dał asumpt do rozwoju medycyny w XX wieku rozumienie znaczenia tych badan da nieprzewidywalny rozwój medycyny wieku XXI. Bya może, tak jak obecnie przeżywamy okres prewencji „populacyjnej", tak w przyszłości rozwinie sie prewencja indywidualna.

Na ostatnim kongresie nadciśnieniowym w Glasgow ktoś powiedział, że odwrócenie obrazu nadciśnienia tetniczego godne by było Nagrody Nobla. Komu ją jednak należałoby przyznaa? Powszechna choroba wymaga bowiem powszechnych staran. 100 lat pomiarów ciśnienia spowodowało zaangażowanie myśli ludzkiej. Poznanie defektów i ich zwalczanie zmieniło obraz choroby. Od młodego człowieka ginącego w latach 60. na nadciśnienie złośliwe do starca, któremu zwiekszono komfort życia przeciwdziałając udarom mózgowym i niewydolności krążenia. W proces ten byli zaangażowani nie tylko lekarze, ale także rzesze specjalistów, jak matematycy, farmakolodzy, biochemicy a wreszcie sam chory, którego od dziecka chcemy wykształcia w kierunku samokontroli, zwłaszcza, jeżeli ma skłonnośa rodzinną do powstania tej choroby.

Tablica 1. Pomiary i epidemiologia

1896 Riva-Rocci publikuje w Gazetta Medica di Torino metode palpacyjną pomia-
ru ciśnienia przy użyciu sfigmomanometru

1905 M. Korotkow wzbogacił metode osłuchiwaniem tetnic

1908 Wykonano pierwsze badanie ekg

1911 Fischer zaleca mierzenie ciśnienia w zakładach ubezpieczen

1915 „Prudential" firma ubezpieczeniowa - dane 18637 ubezpieczonych

1917 Dr Fischer stwierdza na podstawie danych Amerykanskiego Towarzystwa
Ubezpieczeniowego, że u ludzi z wyższym ciśnieniem jest wyższa umieral-
nośa. Pierwsze badanie prospektywne w świecie.

1939 II Zjazd lekarzy zakładów ubezpieczen, 1.309.000 przebadanych

„jest prawdą, że statystycy nic nie wiedzą o medycynie, ale nieszcześciem
jest, że lekarze mało lub nic nie wiedzą o statystyce"

1949 W USA powołano Narodowy Instytut Chorób Serca, zaczeto badaa populacje
Framingham

1963 Pierwsze badanie prospektywne terapii w porównaniu z placebo

1980 Wielkie próby kliniczne (komputeryzacja, lekarze wiecej już wiedzą o statysty-
ce)

1986 Znaczenie prognostyczne powiekszenia lewej komory, badanie elektro- i
echokardiograficzne

1990 Badania czynników środowiskowych, dieta, wysiłek fizyczny, czynniki ryzyka

1992 Identyfikacja genów angiotensyny u rodzenstwa z nadciśnieniem

1996 Czyżby wstep do indywidualizowanej prewencji ? XXI wiek

Tablica 2. Nauki podstawowe

1898 Tigerstedt i Bergman stwierdzili, że wyciąg z nerki podwyższa ciśnienie
„renina"

1901 Izolacja i synteza adrenaliny - Jokichi Takamine

1922 Labbé opisał pheochromocytoma

1922 Odkrycie insuliny

1934 Goldblatt wywołał eksperymentalnie nadciśnienie naczyniowo-nerkowe

1940 Braun-Menéndez i Page proponują termin angiotensyna

1952 Izolacja aldosteronu i synteza cortisonu

1955 Conn rozpoznał pierwotny aldosteronizm

1954 Steggs w USA, Peart w Anglii izolują angiotensyne I i II

1980 Rola śródbłonka, endotelina, ostatnio NO

lata 1990 Polimorfizm genów stwierdzony laboratoryjnie, uprzednio podejrzewany
intuicyjnie przez Sir Pickeringa

Tablica 3. Leczenie hipotensyjne

1914 Volhard i Fahr opisali obraz kliniczny nadciśnienia złośliwego

1940 Smithwick opisał ledźwiową splanchnicectomie

1944 Dieta ryżowa Kempnera

1950 Hexametonium (pierwszy przeciwnadciśnieniowy gangliobloker)

1953 Hydralazyna

1956 Synteza rezerpiny (znana w Indiach od 1833)

1958 Dustan i Page donoszą o konieczności leczenia nadciśnienia tetniczego zło-
śliwego

1959 Hydrochlorotiazyd w praktyce hipotensyjnej

1963 Veterans Administration - pierwsza próba hydrochlorotiazyd, rezerpina albo
hydralazyna w porównaniu z placebo

1964 Propranolol leczy angina pectoris efekty w leczeniu nadciśnienia

1965 Ferreira izoluje z jadu weża substancje działającą na bradykininy

1966 Odkrycie nifedypiny i clonidyny

1967 Freis w wyniku badan Veterans Administration proponuje leczenie nadciśnie-
nia łagodnego

1969 Fleckenstein proponuje nową grupe leków - blokery kanału wapniowego

1971 Pierwsze doniesienie o inhibitorach enzymu konwertującego

1976 Badania nad rodzenstwem genetycznym i adoptowanym

1978 Pierwsze duże próby leczenia kaptoprilem

1982 Beta-blokery selektywne

1986 Znaczenie prognostyczne powiekszonej lewej komory mierzonej elektro- i
echokardiograficznie

1990 Programy leczenia nadciśnienia tetniczego w subpopulacjach chorych zależ-
nie od czynników ryzyka

1994 Kaplan stwierdził, że 30% Amerykanów miedzy 55 a 64 rokiem życia bierze
leki hipotensyjne i 40% miedzy 65 a 74 r. ż.




Światowy Dzien Zwalczania Cukrzycy

W 1996 roku Światowy Dzien Zwalczania Cukrzycy ma szczególnie uroczysty charakter ze wzgledu na przypadającą 75 rocznice odkrycia insuliny. 14 listopada 1921 roku, Frederic G. Banting oraz Charles H. Best z Zakładu Fizjologii Uniwersytetu w Toronto na posiedzeniu Physiological Journal Club ogłosili wyniki badan wykazujących, że alkoholowe ekstrakty z trzustki zawierają substancje obniżające steżenie glukozy we krwi. Trzy miesiące później wyciąg z trzustki wstrzyknieto po raz pierwszy choremu na cukrzyce 14-letniemu Leonardowi Thompsonowi. W 1923 roku Banting oraz kierujący Zakładem Fizjologii MacLeod uhonorowani zostali Nagrodą Nobla w dziedzinie medycyny.

Z okazji Światowego Dnia Zwalczania Cukrzycy, 22 listopada 1996 roku w gmachu Panstwowej Filharmonii Bałtyckiej odbył sie uroczysty koncert pod dyrekcją Daniela Gazona.

W skład Komitetu Organizacyjnego weszli lekarze diabetolodzy z Kliniki Nadciśnienia Tetniczego i Diabetologii, pracownicy Samodzielnej Pracowni Endokrynologii i Diagnostyki Laboratoryjnej AMG oraz członkowie Gdanskiego Oddziału Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

Dochód z koncertu przeznaczony został na rozwój Regionalnego Centrum Diabetologicznego w Gdansku. W organizacje tej uroczystości znaczącą pomoc finansową wniosło wiele firm farmaceutycznych i poza farmaceutycznych. Korzystając z okazji, chciałbym serdecznie podziekowaa za współprace sponsorom i organizatorom imprezy.

Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego

prof. Czesław Wójcikowski




prof. Marek Hebanowski

Nowa siedziba Katedry Medycyny Rodzinnej i Regionalnego Ośrodka Kształcenia Podyplomowego Medycyny Rodzinnej

W dniu 11 grudnia 1996 roku odbyło sie uroczyste przekazanie nowej siedziby Katedrze Medycyny Rodzinnej i Regionalnemu Ośrodkowi Kształcenia Lekarzy Rodzinnych. Dzien ten należy uznaa za początek nowego, niezwykle ważnego etapu w działalności dydaktycznej i naukowej Katedry.

Uroczystośa zaszczycili swoją obecnością JM Rektor Akademii Medycznej prof. Zdzisław Wajda, Panowie Prorektorzy, Władze Dziekanskie, Lekarz Wojewódzki dr Tadeusz Podczarski, członkowie Rad Wydziałów i inni zaproszeni goście oraz pracownicy Katedry.

Po oficjalnym powitaniu przybyłych przez kierownika Katedry prof. Marka Hebanowskiego głos zabrał JM Rektor, podkreślając znaczenie wszechstronnego wykształcenia przed- i podyplomowego lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (poz) i od niedawna funkcjonujących lekarzy medycyny rodzinnej. Rektor zwrócił również uwage na niezwykle istotną role przychodni rejonowych jako bazy dydaktycznej dla kształcenia przeddyplomowego przyszłych lekarzy rodzinnych w oparciu o ścisłą współprace z lekarzami tam zatrudnionymi, a stanowiącymi kadre tzw. „niekonwencjonalnych nauczycieli akademickich". Podkreślił przy tym pionierski charakter działan prof. Hebanowskiego w promowaniu nowej polidyscyplinarnej dziedziny wiedzy i praktyki klinicznej, który na życzenie Uczelni w roku 1979, po obronie pracy habilitacyjnej, zorganizował pierwszy w Polsce Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej (poszczególne etapy rozwoju Katedry przedstawia dołączone kalendarium).

Kolejnym gościem, który zabrał głos podczas uroczystości, był Lekarz Wojewódzki dr Tadeusz Podczarski. W swojej wypowiedzi bardzo pozytywnie ocenił współprace z naszą Uczelnią i Zakładem Podstawowej Opieki Zdrowotnej w zakresie kształcenia lekarzy poz, a obecnie lekarzy medycyny rodzinnej, datującą sie już od roku 1980. Bezsprzecznie słuszny jest pogląd dr. Podczarskiego, który stoi na stanowisku, że organizacja podstawowej opieki zdrowotnej powinna miea charakter pluralistyczny, co oznacza, iż w dużych i średnich miastach należy tworzya tzw. praktyki grupowe, w których obok lekarza rodzinnego (ogólnego) powinien bya zatrudniany pediatra. Specyfika działalności lekarza w małych miastach i na terenach wiejskich natomiast nadaje jego pracy, sama przez sie, charakter medycyny rodzinnej. Ten pogląd znalazł swoje odbicie w polityce edukacyjnej i finansowej w odniesieniu do całego cyklu szkolenia lekarzy z terenów wiejskich województwa gdanskiego w ramach tzw. „krótkiej ścieżki".

Na zakonczenie głos zabrała prof. Barbara Krupa-Wojciechowska, w wypowiedzi której podkreślia należy pozytywną ocene efektywności modelu „ordynatora podstawowej opieki zdrowotnej", wprowadzonego w życie w roku 1981. Funkcje te pełnią doświadczeni lekarze z II0 specjalizacji, zatrudnieni w przychodniach rejonowych. Są oni konsultantami w szeroko pojetej internie, pełnią nadzór merytoryczny nad grupą lekarzy ogólnych, a także stanowią pomost łączący Katedre z afiliowanymi przychodniami rejonowymi, w których prowadzone są zajecia ze studentami.

Ceremonie otwarcia nowej siedziby uświetniła znakomicie przygotowana oprawa gastronomiczna, której podjeła sie dr med. Katarzyna Czuperska, była asystentka Katedry, obecnie przedstawiciel firmy farmaceutycznej Roche.

Historia rozwoju Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej

1979 Powstanie Zakładu Podstawowej Opieki Zdrowotnej w ramach Instytutu
Chorób Wewnetrznych

- baza dydaktyczna - afiliowane przychodnie rejonowe

- zatrudnieni tam lekarze rejonowi - niekonwencjonalnymi nauczycielami aka-
 demickimi

1981 Stworzenie modelu ordynatorów poz - ogniwa łączącego Zakład POZ z przy-
chodniami rejonowymi

1986 Powierzenie ZPOZ zajea z pediatrii prowadzonych przez lekarzy poradni
dzieciecych w afiliowanych przychodniach; usamodzielnienie sie ZPOZ

1988 Utworzenie Pracowni Dydaktyki Medycznej

1991 Wprowadzenie do programu kształcenia zajea z medycyny paliatywnej i opie-
ki nad pacjentami w okresie terminalnym choroby nowotworowej w oparciu o
hospicjum w domach pacjentów

1991 Przekształcenie ZPOZ w Katedre i Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej

1992 Przekształcenie Katedry i ZPOZ w Katedre i Zakład Medycyny Rodzinnej

1994 Początek kapitalnego remontu siedziby Katedry i Regionalnego Ośrodka
Kształcenia Lekarzy - przy współudziale PHARE. Półroczny staż zagranicz-
ny dwóch najmłodszych asystentów Katedry

1996 Utworzenie w KZMR Zakładu Medycyny Paliatywnej

Główne kierunki działalności naukowej Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej

• Ocena efektywności modelu kształcenia przeddyplomowego lekarzy rodzinnych

• Badania nad poziomem, rodzajem i dynamiką empatii (studenci, lekarze); ocze-
kiwane cechy lekarzy rodzinnych

• Badania nad czestością wystepowania i znaczenia klinicznego bakteriomoczu
bezobjawowego (u kobiet cieżarnych, u członków rodzin, u pacjentów z rozpozna-
niem tocznia rumieniowatego układowego)

• Polidyscyplinarne badania nad populacją pacjentów z rozpoznaniem tocznia ru-
mieniowatego układowego (aspekt kardiologiczny, nefrologiczny, neurologiczno-
-psychiatryczny)

Działalnośa dydaktyczna Katedry Medycyny Rodzinnej

• Kształcenie przeddyplomowe lekarzy od 1979 r.

• Ciągłe kształcenie podyplomowe lekarzy poradni ogólnych województwa gdan-
skiego od 1980 r.

• Ciągłe kształcenie podyplomowe lekarzy poradni dzieciecych województwa
gdanskiego od 1988 r.

• Kształcenie podyplomowe w systemie 3-letnich rezydentur od 1993 r.

• Kształcenie podyplomowe tzw. „krótką ścieżką" w trzech województwach (gdan-
skie, słupskie i elbląskie) od 1995 r.

• Szkolenie lekarzy poradni ogólnych i pielegniarek środowiskowych województwa
gdanskiego w zakresie medycyny paliatywnej w ODKM od 1992 r.




Etyka dziennikarska

referat wygłoszony na IV Zjeździe redakcji gazet akademickich w Lublinie

Uwagi wstepne

Etyka dziennikarska jest jedną z odmian etyki zawodowej, a ta przynależy do tzw. etyki szczegółowej. Kłopot zaś z wszelką etyką szczegółową (w tym zawodową) polega na konieczności łączenia kompetencji: by sie kompetentnie wypowiadaa, na przykład, na tematy bioetyczne, trzeba sie znaa zarazem na etyce i na biologii. O to zaś bardzo trudno, biorąc pod uwage szybki rozwój wszystkich dziedzin nauki. Ars longa, vita brevis, powiadali starożytni: sztuka jest „długa" (tj. wymaga długiego czasu, by sie z nią zapoznaa), a życie krótkie. Dziennikarzem nie jestem. O etyce dziennikarskiej ośmielam sie słów pare powiedziea na podstawie tej znajomości zawodu dziennikarza, która dostepna jest wszystkim. Licze jednak na pomoc Panstwa, co z kolei wiąże sie ze specyfiką „zawodu etyka" (jeśli tak rzec można).

Etyk nie może odwoływaa sie do swego autorytetu tak, jak to czynią przedstawiciele innych dyscyplin naukowych. Wierzymy na ogół historykom, fizykom, biologom, gdy nas informują o postepach poszczególnych nauk. Oczywiście, informacje przyjmowane „na wiare" mogą bya sprawdzone przez każdego, kto ma na to dośa czasu, zdolności i ochoty. Nie wszystko jednak da sie sprawdzia (Ars longa ...), wiec jeśli nie mamy szczególnych powodów do nieufności, to autorytet naukowców respektujemy. Inaczej z etykami. Cóż byśmy powiedzieli, gdybym teraz jako etyk obwieścił, że z badan etyków wynika, iż któreś z przykazan Dekalogu przestało obowiązywaa? Wiedza o tym, co jest moralnie dobre, a co złe, obchodzi każdego z nas i każdy rozumie, że respektowaa może tylko te normy moralne, których ważnośa sam poznał i uznał. Sokrates, zwany Ojcem etyki, wiedział co mówi, gdy przyrównywał swą misje do roli akuszera, pomagającego innym „urodzia" wiedze, którą oni już posiadają, choa sami tego nie są niekiedy świadomi. Ta pomoc polega na wydobyciu podstawowych przeświadczen moralnych, próbie zrozumienia ich źródeł i wskazaniu na ich praktyczne konsekwencje. Wielką role graa tu musi rzetelne myślenie, nie dziw wiec, że Sokrates, jako Ojciec etyki, był jednocześnie Ojcem logiki; Ojcem logiki w służbie etyki.

Tak wiec tu swoje zadanie rozumiem: spróbuje wskazaa na te elementy etyki dziennikarskiej, które wydają mi sie szczególnie ważne, traktując jednak swą prelekcje tylko jako wprowadzenie do rozmowy, w której oczekuje pomocy ze strony tych, którzy sie na dziennikarskiej profesji znają lepiej ode mnie.

Całośa mych rozważan stanowia bedzie komentarz do nastepującej tezy:

Znaczenie (sens i range) zawodu dziennikarza i jego odpowiedzialnośa wyznaczają dziś przede wszystkim trzy czynniki: wspomagana postepem technicznym intensywna wymiana informacji, reguły demokracji oraz prawa rządzące rynkiem.

§ 1. Informacja

Nihil volitum, nisi praecognitum: to jeszcze jedno stare adagium, godne przypomnienia: chciea można tylko tego, co sie jako warte chcenia - poznało. Im wiecej wiem, tym wiecej i lepiej moge wybraa. Chociaż poddajemy sie emocjom i namietnościom (czesto o tym nie wiedząc), chociaż ulegamy naciskom otoczenia, na nasze zachowanie ma też niemały wpływ stan zdrowia, ciśnienie i wiele innych czynników od nas niezależnych, to jednak gdzieś „u spodu" pozostajemy istotami racjonalnymi: wybieramy to, co poznaliśmy jako dobro „warte chcenia". Dlatego jednym z pierwszych aktów władzy totalitarnej jest zazwyczaj ograniczenie dostepu do informacji; odpowiednie jej dawkowanie i naświetlanie stanowi bowiem szczególnie skuteczne narzedzie społecznej manipulacji.

Oto wiec pierwsze, najważniejsze zadanie dziennikarza, wyznaczające mu szczególnie ważną role w społeczenstwie: zdobywaa i przekazywaa informacje. Im wiecej wiemy, tym lepiej możemy wybieraa. Wiedza o świecie nas otaczającym, o ludziach i ich pokreconych niekiedy losach, o codziennych i niecodziennych tragediach i radościach kształtuje naszą wrażliwośa, buduje nasze wnetrze. To dlatego totalitarnie sterowana cenzura była (i jest zawsze) tak groźna: nie tylko wpływa na błedny doraźny wybór dobra, ale formuje i umacnia chorą mentalnośa w społeczenstwie, nasyconą urojonymi wyobrażeniami, nadziejami i obawami. I dlatego też tak ważną, pośrednio wychowawczą funkcje pełnią dziennikarze.

Każda władza, nie tylko totalitarna, usiłuje czesto ukrya prawdy dla siebie niewygodne, taka już jest ułomna ludzka natura. Z tego wzgledu dziennikarz niejako spontanicznie sytuuje sie w bardziej lub mniej zdecydowanej opozycji wobec ekip rządzących, zaś ludzie bedący „u steru" traktują czesto dziennikarzy nieufnie. Niekoniecznie przy tym polityk lub inna osobistośa stojąca „na świeczniku" musi bya cynicznym obłudnikiem, ukrytym złoczyncą, oszukującym otoczenie dla własnych korzyści. Może bya tak, że z racji sprawowanej funkcji zależy mu na dobrym wizerunku siebie, ukrywa wiec to, co ów wizerunek psuje w przeświadczeniu - niekiedy zasadnym - że ujawnienie tych kompromitujących szczegółów raczej zniekształci rzeczywisty obraz jego działalności, niż go skoryguje. Ta skłonnośa do ukrywania niewygodnych faktów skłania dziennikarza do szczególnej dociekliwości - i jest to zrozumiałe, ale to także grozi tendencyjnością. Niełatwym wymogiem dziennikarskiej uczciwości i inteligencji jest taka „obróbka" materiału (zazwyczaj obszerniejszego, niż to, co ma bya efektem koncowym, np. reportażem), by przekazaa społeczenstwu obraz, który sam dziennikarz uważa za najbliższy prawdzie. Nie jest łatwą rzeczą uwolnia sie od uprzedzen, których sobie człowiek zwykle nie uświadamia, a które - w przypadku pracy dziennikarskiej - łatwo mogą rzutowaa na innych.

Dziennikarz musi wiec bya spostrzegawczy i inteligentny, dociekliwy i uczciwy, odważny i komunikatywny. Oczywiście, są to cnoty mile widziane u wszystkich, ale dla dziennikarza szczególnie ważne, warunkujące sens i pożytek jego pracy. Niekiedy cnoty te musi zdobya w stopniu heroicznym. Bywa, że zdobywanie i przekazywanie informacji w czasie wojny lub w obrebie totalitarnie rządzonego społeczenstwa (co też jest zresztą odmianą wojny) wiąże sie z narażeniem własnego życia i nierzadkie są przypadki, gdy dziennikarz płacił cene krwi za swą nieustepliwośa.

§ 2. Demokracja

Demokracja powszechnie uznana jest dziś za system rządów wprawdzie nie idealny, ale najlepszy z możliwych. Systemów demokratycznych jest wiele, wspólne jest im jednak miedzy innymi to, że władze sprawują ci, których społeczenstwo wybiera, zgodnie zaś z tym, o czym mówiliśmy poprzednio, na ten wybór decydujący wpływ ma to, co o kandydatach do sprawowania władzy wiemy. Publikowanie informacji o wydarzeniach i osobach (zwłaszcza wysoko postawionych) z istoty swej mają wiec znaczenie polityczne. Treśa informacji, naświetlenie poszczególnych postaci, programów i wydarzen, poważnie wpływa na nastroje społeczne i decyzje polityczne: czy to całego społeczenstwa (zwłaszcza przy urnach wyborczych), czy samych polityków. Nic dziwnego, że środowisko dziennikarzy uważane jest za „czwartą władze" w społeczenstwie demokratycznym, obok ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej.

Co wiecej: dobry dziennikarz to ten, który angażuje sie w sprawy, o których mówi lub pisze. Zaangażowanie to sprawia, że niektóre ruchy społeczne lub partie i programy polityczne są mu bliskie, inne uważa za błedne lub szkodliwe. Ma on do tego prawo, może publicznie wyrażaa swoje sympatie i opcje polityczne, rzecz w tym tylko, że im głebiej dziennikarz sie w jakiś program angażuje, tym trudniej zachowaa mu niezależnośa i obiektywizm w przekazie informacji, tym łatwiej zaś zakłada okulary, przez które jedne fakty widzi sie wyraźniej, a innych wcale. Oczywiście, od subiektywizmu nikt z nas wolny nie jest, chodzi jednak o to, czy dziennikarz stara sie przekazaa to, co poznał jako ważną, wartą opublikowania prawde, czy też wskutek swego zaangażowania uprawia kampanie propagandową, usiłując szlachetnymi intencjami usprawiedliwia „retuszowanie" obrazu, z którym sie faktycznie zetknął.

Postulat obiektywizmu trudno przestrzegaa także dlatego, że dziennikarz musi liczya sie z odbiorem swego komunikatu. Każdy przekaz informacji trafia na określoną mentalnośa i wrażliwośa odbiorców - i dziennikarz, świadomie lub nie, liczy sie z nią dobierając oraz naświetlając poszczególne fakty i wydarzenia. Na tym, nawiasem mówiąc, polegała i nadal polega istota dobrze pojetej cenzury. Jeśli pewne filmy opatruje sie zastrzeżeniem, że są przeznaczone tylko dla dorosłych, to czyni sie tak w przekonaniu, iż głowy i serca młodszych nie są dośa przygotowane, by prawidłowo przyjąa obrazy, które skądinąd mogą trafnie oddawaa ważne aspekty ludzkiego losu. Dlatego też cenzurą osłania sie niektóre informacje o wielkiej wadze panstwowej. Dziennikarz nie może ignorowaa tego, że jego działalnośa wzmacnia lub osłabia np. antagonizmy społeczne. Jak łączya postulat rzetelnego przekazywania informacji z poczuciem odpowiedzialności za skutki swej działalności? I znów: niemało tu potrzeba inteligencji, a także pokory, by umiea przyjąa rzeczywistośa taką, jaka jest, a nie taką, jaką naszym zdaniem należałoby pokazaa społeczenstwu.

Odpowiedzialnośa dziennikarza ma jeszcze jedno oblicze. Mówi on bowiem (lub pisze) o konkretnej osobie, porusza realny problem, którego zazwyczaj nie da sie rozwiązaa jednym reportażem. Nie może wiec ani pomijaa przewidywalnych skutków swej działalności dla prywatnego życia tych, z którymi rozmawia i których niejako „upublicznia", ani zapomniea o sprawach, które sam poruszył i którym nadał bieg. Odpowiedzialnośa jest proporcjonalna do władzy. Dziennikarz ma władze i na ogół jest tego świadomy. Pytanie, czy równie świadom jest odpowiedzialności, jaką bierze za ludzi i sprawy, w które sie angażuje.

§ 3. Prawa rynku

Postulat liczenia sie z rezonansem społecznym pracy dziennikarskiej nabiera szczególnego znaczenia w kontekście praw rynku. Nie wymyśliła ich współczesnośa, ale w systemie gospodarki kapitalistycznej, silnie współgrającej z demokratycznym modelem sprawowania władzy, prawa rynku odgrywają role szczególną. Mówiąc krótko, dziennikarz musi dbaa o popularnośa: o to, by miał czytelników (albo widzów, albo słuchaczy; zawód dziennikarza rozumiemy to szeroko, ale dla uproszczenia głównie bede mówił o „dziennikarzach piszących") skłonnych wybraa twórczośa raczej jego, niż konkurencji. W praktyce znaczy to, że bedzie on szukał tego, co nowe, odbiegające od utartych szlaków; tego, co sie dobrze sprzeda - i pod tym kątem nade wszystko bedzie liczył sie z mentalnością i wrażliwością społeczną. Nawet jeśli pominiemy brukowce i inne pisma cynicznie okłamujące czytelników, to musimy liczya sie z pokusą, od której nie są zwykle wolni także politycy: checi wypowiadania sie „pod publiczke", a wiec mówienia nie tego, co sam autor uważa za prawdziwe i ważne, lecz tego (lub w taki sposób), co (lub jak) zdobedzie mu poklask.

Liczbe konkurentów pomniejsza okolicznośa, że dziennikarze zazwyczaj specjalizują sie w pewnej dziedzinie swej aktywności. Jest to zrozumiałe i pożądane tym bardziej, że nie sposób dziś znaa sie dobrze na wszystkim, a społeczenstwo oczekuje informacji fachowych. Postulat zapoznania sie z dziedziną, w której sie dziennikarz wypowiada, wynika już z podstawowego zadania zdobywania i przekazywania informacji, o którym mowa była wcześniej. Dotykam tej sprawy teraz, ponieważ dopiero w kontekście praw rynku (konkurencji) okazuje sie, jak trudno ten zdawałoby sie, oczywisty - postulat respektowaa. O sprawach należących do wąskiej dziedziny wiedzy trudno bowiem pisaa zarazem fachowo i atrakcyjnie. Tekst trzeba napisaa na określony termin, ująa go krótko i zrozumiale dla laików - no i, oczywiście, atrakcyjnie. Rzadko to sie naraz udaje, stąd tak wiele w tak zwanych fachowych reportażach powierzchowności i szukania tanich sensacji. Konkurencja zmusza do pośpiechu, a także do obsłużenia wielu imprez na raz, co sprawia, że dziennikarz daje niekiedy sprawozdanie z imprezy, którą poznał tylko z rozsyłanych wcześniej zaproszen (a których program ulega nierzadko zmianie). Praktyki to, oczywiście, naganne, ich utrwaleniu sprzyja jednak ciśnienie rywalizacji i konkurencji.

Jak każdemu człowiekowi, tak i dziennikarzowi przydarzają sie pomyłki, a także zachowania nieuczciwe, kogoś krzywdzące. Podobnie jednak, jak politykom i wielu innym postaciom publicznym (w tym i ksieżom), dziennikarzom trudno sie do błedu lub nieuczciwości przyznaa. Mając „lepsze pióro" niż ich nie-dziennikarscy adwersarze, mogą oni efektownie tuszowaa prawde o swej nierzetelności lub innych brakach, „ratowaa twarz" w obawie przed utratą popularności, a może nawet pracy. Nic nie zastąpi tu prostego wymogu uczciwości, powiedzenia „przepraszam" tam, gdzie sie zawiniło. Szkoda bowiem, jaką swym kłamstwem lub nieuctwem wyrządzia może dziennikarz, jest wprost proporcjonalna do „nagłośnienia" jego tekstów. A ponieważ o uproszczenia takie i krzywdy w zawodzie dziennikarskim łatwo, to może warto szczególny nacisk położya na bezstronnośa połączoną z życzliwością, ta ostatnia bowiem z jednej strony ośmiela innych do rozmowy z dziennikarzami, z drugiej zaś pomaga samym dziennikarzom oddalia od siebie nadmierne ciśnienie praw rynku i ułatwia im głebsze, bardziej sprawiedliwe potraktowanie poruszanych spraw.

Na koniec dwie uwagi. Po pierwsze, nie tak dawno dowiedziałem sie o powstaniu Komisji Etycznej, złożonej z szeregu dziennikarzy radia i telewizji publicznej, która przyjeła Kodeks Etyczny Dziennikarza (lub podobnie zatytułowany dokument, którego w reku jeszcze nie miałem) jako podstawe dla wydawanych opinii i zalecen dotyczących pracy dziennikarzy. Warto uprzytomnia sobie, że tego rodzaju kodeksy etyki zawodowej redaguje sie zwykle dla tych zawodów, które odznaczają sie szczególną rangą społeczną (lekarze, nauczyciele, oficerowie) i które nie są (bo nie mogą bya) objete w zadowalający sposób normami prawa ogólnego. Przepisy takich kodeksów różną mają moc prawną, ale zazwyczaj silniejsza jeszcze jest ich ranga moralna. Odwołują sie one do pewnych ideałów, które muszą sobie uświadomia i zaakceptowaa ci, którzy pełnią określoną służbe, misje społeczną, wymagającą, zdaniem wielu, szczególnego „powołania", bez którego trudno jest bya dobrym nauczycielem, lekarzem czy psychologiem. Dobrze sie stało, że również dziennikarze w Polsce widzą potrzebe utworzenia takiej komisji oraz zredagowania swego kodeksu, który pomoże im uświadomia sobie wysoką, ale i wymagającą pozycje, jaką w społeczenstwie zajmują.

Po drugie zaś wspomniea chciałbym, że dla chrześcijanina powołanie i zawód dziennikarza ma głeboki sens religijny. Jak bowiem powiada św. Tomasz z Akwinu, wszelkie poznanie przybliża do Boga: Stwórcy i Pana Wszechświata, Jego pozwala lepiej poznaa. Nawet wiec, gdy dziennikarz docieka spraw świeckich i o żadnej rzeczywistości nadziemskiej nie myśli, to jednak przybliżając sobie, a nastepnie adresatom swych tekstów, jakąkolwiek prawde, przybliża siebie i ich do Boga, pozwala lepiej wniknąa w Jego tajemnice. Taki jest chrześcijanski sens i doniosłośa pracy zarówno naukowca, jak i dziennikarza: każdy z nich na swój sposób tropi w świecie ślady samego Boga i do Niego prowadzi innych. Reprezentując uczelniane czasopisma, łączą Panstwo poniekąd obie te szlachetne funkcje, cenione w społeczności świeckiej, a jednocześnie głeboko wpisane w chrześcijanską perspektywe rozumienia Boga, człowieka i świata.

Andrzej Szostek MIC

Lublin, 25 września 1996 r.




prof. Stefan Raszeja

Sekcja Kociewska Akademickiego Koła Pomorzan

W okresie miedzywojennym - z uwagi na fakt, że na Pomorzu nie działała wówczas żadna wyższa szkoła - młodzież pomorska, pragnąca zdobywaa wyższe wykształcenie, podejmowała studia zarówno w Politechnice (w Wolnym Mieście Gdansku), jak i w różnych uczelniach polskich, głównie jednak w Poznaniu i w Warszawie.

Jedną z form aktywności społecznej pomorskiej młodzieży akademickiej była jej działalnośa w stowarzyszeniach powoływanych w danym ośrodku akademickim. Rola tych stowarzyszen sprowadzała sie z jednej strony do udzielania pomocy materialnej niezamożnym studentom z Pomorza, z drugiej zaś do działalności kulturalnej, a nierzadko społeczno-politycznej, poprzez odczyty, organizowane spotkania dyskusyjne, a nawet wydawanie czasopism. Akademickie Koło Pomorzan w Poznaniu powstało w latach 30. i było bardzo preżne. Dysponowało nawet własnym domem mieszkalnym przeznaczonym na kwatery dla studentów pochodzących z Pomorza. Bezpośrednio po zakonczeniu II wojny światowej Akademickie Koło Pomorzan (AKP) w Poznaniu zostało reaktywowane przez studentów pochodzących z Kociewia (Edmund Chróścielewski, wówczas już lekarz, pracownik naukowy Uniwersytetu Poznanskiego - pierwszy powojenny prezes Koła; Zbigniew Bruski - ówczesny student ekonomii - drugi prezes, obaj absolwenci Gimnazjum i Liceum w Starogardzie Gdanskim). Wkrótce Koło rozwineło szeroką działalnośa, obejmując nią wszystkich studentów z Pomorza studiujących w Poznaniu. W celu lepszej realizacji swoich zadan (samopomocowych i kulturalnych) Akademickie Koło Pomorzan w 1946 roku wyłoniło sekcje regionalne. Najbardziej aktywne były sekcje: Kociewska (Starogard Gdanski), Krainska (Nakło) i Chojnicka. Powstanie sekcji regionalnych AKP zapoczątkowało integracje studentów pochodzących z danego obszaru „małej ojczyzny", mimo iż studiowali oni w różnych uczelniach polskich, a wiec nie tylko w Poznaniu. Tak np. do Sekcji Kociewskiej, powstałej oficjalnie 27.12.1946 r. (byłem jej pierwszym przewodniczącym), liczącej pod koniec 1947 roku ponad 30 członków, wstąpiło wielu studentów z Gdanska, w szczególności młodzi Kociewiacy studiujący w ówczesnej Akademii Lekarskiej.

Wśród pierwszych członków Sekcji Kociewskiej AKP byli m.in.: Aleksandra Bartz, Tadeusz Bartz, Józef Bąkowski, Leonard Borowski, Zbigniew Bruski, Tadeusz Bruski, Klemens Cabanski, Ewa Falkowska, Henryk Grajkowski, Jan Gussman, Stefania Gussman, Janina Kaminska, Janusz Małecki, Janina Mazalon, Zygmunt Marczak, Kazimierz Mąkosa, Henryk Mulczynski, Marian Nagórski, Adam Przewoski, Zygmunt Przewoski, Marian Stankiewicz, Zofia Starzewska, Stanisław Szarmach, Józef Szwarc, Felicja Szykowna, Zdzisław Szykowny, Zdzisław Wieckiewicz. W moim posiadaniu znajdują sie niektóre dokumenty z tamtego okresu.

Przez cztery lata studenci prowadzili żywą i urozmaiconą działalnośa kulturalną na terenie ziemi kociewskiej. Organizowali wystepy własnego zespołu artystycznego, m.in. słynnego wówczas chóru rewelersów z doskonałym tenorem Leonardem Borowskim, niezwykle sympatycznym synem rolnika z Piesienicy, absolwentem starogardzkiego Liceum. Chórem kierował student medycyny Stanisław Szarmach („Staś") ze Starogardu, dziś lekarz neurolog w Słupsku, kompozytor i dyrygent chórów. Publicznośa bawił dowcipnymi zapowiedziami i skeczami student ekonomii Zbigniew Bruski, późniejszy ekspert ds. rybołówstwa morskiego (m.in. dyrektor przedsiebiorstw połowów dalekomorskich).

W realizacji programu artystycznego uczestniczyło szereg studentów, którzy później znani byli jako artyści (Elżbieta Zakrzewska) lub pisarzy (m.in. nieżyjący już poeta Franciszek Fenikowski). Wiele utworów wykonywanych przez zespół, to oryginalne kompozycje „Stasia" lub jego przeróbki innych znanych utworów. Do niektórych piosenek tekst pisał Franciszek Fenikowski.

Dużym powodzeniem cieszyły sie wycieczki krajoznawcze, pozwalające młodym ludziom nie tylko poznaa piekne zakątki Kociewia, ale i nawiązaa kontakt z jego mieszkancami i ich życiem codziennym. W programie były też wieczorki towarzyskie, bale i inne imprezy dochodowe, w których brało udział bardzo wielu kupców, przemysłowców, lekarzy i adwokatów. Był to przecież jeszcze okres żartobliwie nazywany „poślizgiem II Rzeczypospolitej", w którym nie zlikwidowano jeszcze tzw. prywatnej inicjatywy. Uzyskane na drodze imprez dochodowych fundusze przeznaczono w całości na stypendia i zapomogi, tak wówczas potrzebne wielu studentom pochodzącym z Kociewia. Podkreślenia godne jest, że powodzenie tego typu działalności było rezultatem solidarnej i pełnej zapału pracy wszystkich członków Sekcji Kociewskiej, których udział w przygotowaniu imprez na terenie Starogardu, Tczewa, Czerska, Świecia, a później wszystkich wiekszych miast Pomorza Zachodniego, decydował o znakomitych efektach.

Sekcja Kociewska AKP uzyskała również poparcie akcji samopomocowej ze strony starostów i burmistrzów miast kociewskich, a także wielkich zakładów pracy. Miedzy innymi „Samopomoc Chłopska" w Starogardzie na wniosek AKP ustanowiła stałe stypendium dla kandydata na studia pochodzącego ze wsi. Członkowie sekcji zachecali młodzież ze swoich okolic do studiowania, organizując zebrania informacyjne o warunkach studiów. Była to akcja bardzo potrzebna, gdyż bezpośrednio po wojnie ogromne były braki w szeregach inteligencji polskiej, w szczególności jednak pomorskiej. Z wielkim zapałem organizowano w czasie wakacji społeczną akcje oświatową, czesto łączoną z wyżej wspomnianymi imprezami artystycznymi w różnych miejscowościach Pomorza, m.in. w Słupsku i Koszalinie. Akcja ta cieszyła sie ogromnym powodzeniem i była witana wszedzie z entuzjazmem. Zyskiwała też studentom wielu sympatyków.

Ta młodzież, kochając swoje miasto, swoją ziemie, swoją „małą ojczyzne" i szanując tradycje, dumnie i śmiało patrzyła w przyszłośa, nie bacząc na ciemne chmury, które gromadziły sie nad jej głowami. Najlepiej oddają to słowa hymnu AKP: „... dla Polski pracowaa, dla niej chcemy żya, wiernymi też dzieami Pomorskiej Ziemi bya ...". Niestety nadszedł rok 1950 - „apogeum stalinizmu", kiedy to władze PRL brutalnie przerwały działalnośa Akademickiego Koła Pomorzan i jego sekcji, uznając istnienie tego rodzaju organizacji za „niecelowe".

Sekcja Kociewska Akademickiego Koła Pomorzan była prawdziwą szkołą patriotyzmu, pracy społecznej i kulturalnej, dobrze pojetego koleżenstwa i solidarności, wzorcem godnym naśladowania.




prof. Józef Sawlewicz

Wspomnienia o Profesorze Tadeuszu Reichsteinie (1897-1996)

Profesor Tadeusz Reichstein urodził sie 20 lipca 1897 roku we Włocławku w rodzinie żydowskiej. W roku 1906 rodzina Reichsteinów przeniosła sie do Zurychu, gdzie Profesor ukonczył studia i rozpoczął kariere naukową na politechnice.

Po raz pierwszy spotkałem sie z Profesorem Reichsteinem w roku 1936 w Zurychu, dokąd udałem sie na rok jako stypendysta Funduszu Kultury Narodowej, celem zaznajomienia sie z najnowszymi osiągnieciami w dziedzinie syntezy organicznej oraz metodami organizacji pracy naukowej.

Profesor pracował w Instytucie Chemii Organicznej Politechniki w Zurychu. Jego prace związane z syntezą witaminy C oraz rozpoczete badania nad hormonami wystepującymi w korze nadnercza znalazły w tym czasie wielkie uznanie w świecie nauki.

Po wstepnej rozmowie z Profesorem otrzymałem propozycje opracowania pewnych tematów. Zacząłem prace w laboratorium razem z kilkoma doktorantami. Moje kontakty z Profesorem podczas pobytu w Zurychu były bardzo czeste, gdyż prawie każdego dnia odwiedzał laboratorium i osobiście interesował sie przebiegiem wykonywanych prac. W rozmowie z Profesorem zawsze można było przedyskutowaa wszystkie zagadnienia związane z opracowanym tematem. Profesor chetnie i bezpośrednio dzielił sie swą wiedzą. Jego uwagi i spostrzeżenia pomagały w prowadzeniu pracy. Miał dużą wiedze teoretyczną i praktyczną oraz, co szczególnie podkreślam, wielki dar intuicji naukowej. Profesor mówił zawsze krótko, jasno i rzeczowo.

Nie ograniczał sie jednak tylko do kierowania pracami naukowymi, ale udzielał sie również towarzysko. W okresie wiosennym i letnim, kiedy było już dośa ciepło, Profesor razem z laborantem, asystentami i doktorantami udawał sie, podczas przerwy obiadowej, na plaże nad Jeziorem Zuryskim. Tam po krótkiej gimnastyce i kąpieli spożywano posiłek, a potem wracano do pracy w laboratorium. W czasie weekendów organizował również wycieczki w góry. Były to moje pierwsze zetkniecia z wysokimi górami. Wówczas nauczyłem sie, jak należy poruszaa sie i zachowywaa na górskich szlakach. Do schroniska dochodziło sie pieszo, po wyczerpującym marszu, tam nocowaliśmy, a rano wyruszaliśmy na zdobycie szczytu. Podczas tych wycieczek i w schronisku Profesor był uroczym, pełnym prostoty kolegą - zawsze pogodny, ale jednocześnie spostrzegawczy, umiejący ostrzec przed grożącym niebezpieczenstwem. Po rocznym pobycie w Zurychu wróciłem do kraju. Wkrótce przyszła wojna.

W roku 1938 Profesor przeniósł sie do Bazylei, gdzie objął kierownictwo Katedry Chemii Farmaceutycznej w tamtejszym uniwersytecie, a później również kierownictwo Instytutu Chemii Organicznej (1946 - 1960) w nowo zbudowanym, dzieki jego staraniom, nowoczesnym gmachu Instytutu Chemii. W tym okresie rozwinął bardzo ożywioną działalnośa naukową i dydaktyczną. W dalszym ciągu prowadził, rozpoczete w Zurychu, badania nad hormonami wystepującymi w korze nadnercza. Uzyskane sukcesy nad izolowaniem, identyfikacją a potem syntezą niektórych hormonów stały sie podstawą do uhonorowania go w 1950 roku Nagrodą Nobla.

Prace nad tymi hormonami miały duże znaczenie ze wzgledu na zastosowanie ich w lecznictwie. Zaczeto na bardzo szeroką skale szukaa dróg syntezy tych hormonów. Profesor zwrócił swoją uwage na glikozydy, których aglikony miały budowe sterydową, zbliżoną do budowy hormonów z kory nadnercza. Rozpoczął intensywne badania nad izolowaniem i określaniem struktury glikozydów spotykanych w różnych roślinach. Prace Profesora doprowadziły do wykrycia aglikonów, z których stosunkowo łatwo można było otrzymaa hormony. Dzieki tym pracom stały sie one łatwo dostepne jako leki. Drugim aspektem prac Profesora było wykrycie i zbadanie szeregu glikozydów o działaniu nasercowym, które również znalazły zastosowanie w lecznictwie.

Po raz drugi zetknąłem sie z Profesorem w roku 1962 już w Bazylei. Spotkanie było serdeczne i pełne życzliwości. Z pewną dumą pokazywał mi pieknie urządzone i doskonale wyposażone laboratoria swego Instytutu. Miał wielu współpracowników. Wśród nich znalazłem swego znajomego, dr. Józefa von Euw, laboranta Profesora jeszcze z Zurychu. W tym czasie do badan analitycznych zaczeto stosowaa chromatografie cienkowarstwową, bardzo pomocną przy identyfikacji związków organicznych. Dzieki uprzejmości Profesora mogłem w jego Instytucie zaznajomia sie praktycznie z nowym rodzajem chromatografii, aby potem podzielia sie zdobytą wiedzą z kolegami w kraju. W tym okresie Profesor cieszył sie ogromną sławą jako uczony wielkiej miary. Jego osiągniecia naukowe oceniła nauka całego świata, obdarzając go wieloma zaszczytami. Został powołany na członka honorowego wielu uczelni i instytutów naukowych, otrzymał tytuły doktora honoris causa szeregu uczelni oraz odznaczenia honorowe w postaci medali z różnych instytutów i uczelni.

Parokrotnie spotkałem sie z Profesorem w latach osiemdziesiątych i dziewieadziesiątych. Od roku 1967 był na emeryturze, ale bardzo intensywnie pracował naukowo. Interesujący jest fakt, że porzucił chemie, a zajął sie badaniem paproci. Ten nowy kierunek zainteresowan pochłonął go całkowicie. Przez szereg lat prowadził bardzo intensywne prace nad taksonomią paproci. Wyniki badan Profesora znalazły uznanie wśród specjalistów tej gałezi botaniki. Stał sie autorytetem o sławie światowej. Profesor mieszkał w Bazylei w uroczym domu otoczonym dużym ogrodem. Obok domu znajdowała sie duża cieplarnia, pełna różnych odmian paproci sprowadzonych z całego świata. Profesor czesto zapraszał swoich gości do cieplarni i pokazywał nowe, ostatnio otrzymane odmiany paproci.

Podczas mojej ostatniej bytności u niego w roku 1995 opowiadał, że ma już daleko zaawansowaną do druku dużą monografie o paprociach.

Jego osiągniecia naukowe i sława, jaką cieszył sie w świecie nauki, zostały ocenione przez polskie organizacje naukowe. W roku 1978 otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Polskiego w Londynie. Włocławskie Towarzystwo Naukowe nadało mu dyplom honorowego członka, a Miejska Rada Narodowa we Włocławku uhonorowała Medalem Zasłużonego dla Miasta Włocławka oraz przyznała mu Honorowe Obywatelstwo. Polska Akademia Medycyny powołała Go na Członka Honorowego oraz odznaczyła medalem „Medicus Magnus", a Polska Akademia Nauk przyznała Medal im. Mikołaja Kopernika. Został również powołany na członka honorowego Polskiego Towarzystwa Botanicznego. Telewizja Polska w 1994 roku przedstawiła film dokumentalny o Profesorze pt. „Ogrody Tadeusza Reichsteina".

W roku 1995 odbyła sie uroczystośa nadania Profesorowi tytułu doktora honoris causa Akademii Medycznej w Gdansku. Ze wzgledu na stan zdrowia nie mógł przybya osobiście na te uroczystośa. Prof. Stanisław Sterkowicz z Włocławka opracował szeroką monografie o Profesorze (dwa wydania 1980 i 1995).

Profesor był nie tylko wielkim uczonym - był również wielkim człowiekiem. Oprócz spraw związanych z nauką i jej organizacją dostrzegał obok siebie człowieka. Trudno wyliczya, ilu ludziom Profesor pomógł. Była to zawsze pomoc bezinteresowna i życzliwa. Pomagał materialnie młodym naukowcom - dzieki czemu mogli ukonczya studia lub doktoraty. Wspierał finansowo organizacje charytatywne - szczególnie opiekujące sie sierotami, które po wojnie znalazły sie w Szwajcarii.

Los nie szczedził mu tragicznych przeżya. W 1989 roku zmarła jego córka, Ruth, wszechstronnie utalentowana. Nastepne nieszczeście dotkneło Profesora w cztery lata później. Zmarła żona, z którą przeżył 66 lat - serdeczna towarzyszka jego życia. Profesor potrafił po tych bolesnych doświadczeniach wrócia do pracy naukowej, w czym na pewno pomogło mu grono przyjaciół i paprocie. Zajął sie, jak już wspomniałem, ukonczeniem monografii o paprociach.

Wiem, że spotkałem na drodze swego życia Profesora, który był nie tylko uczonym o niezwykle szerokim zakresie zainteresowan, który dokonał przełomowych osiągniea naukowych i technicznych, ale który jednocześnie zdołał zachowaa równowage miedzy pracą naukową a działalnością dydaktyczną i humanitarną. Był człowiekiem niezwykle skromnym, pełnym dobroci serca i życzliwości. Składam hołd jego pamieci.




prof. Roman Kaliszan

Polaków można obecnie licznie spotykaa na każdej znaczącej konferencji naukowej

„Turystyka naukowa"

Mineły (oby bezpowrotnie!) lata, gdy obecnośa polskich naukowców na sympozjach miedzynarodowych bywała incydentalna. Owszem, zdarzało sie spotkaa polskich delegatów na bezbarwnych, oficjalnych lub półpolitycznych zgromadzeniach „działaczy naukowych". Z reguły nie byli to wiodący w kraju specjaliści. Jednak oddając im sprawiedliwośa przyznajmy, że nie wszyscy byli tylko administratorami nauki socjalistycznej. Zdarzali sie uczeni prawdziwi, działający w dobrej wierze, wykorzystujący swe osiągniecia badawcze w celu promowania nauki polskiej. Lokalne społeczności naukowe mają dobre rozeznanie, kto mógł, chciał i potrafił przysłużya sie naszej nauce. Nikt nie pozostanie niedoceniony, nierozpoznany. Mogą jedynie zajśa pewne przemieszczenia na stopniach piedestałów.

Sytuacja była łatwa do rozszyfrowania przed 1989 r. Wyjeżdżała albo osobowośa „polityczno-naukowa", albo autentyczny w skali miedzynarodowej autorytet, albo stypendysta. Teraz każda uczelnia wykazuje sie bogatym udziałem swych przedstawicieli w konferencjach zagranicznych. I bardzo dobrze! Nic nie zastąpi kontaktów z czołowymi światowymi naukowcami, którzy w bezpośredniej rozmowie prawdziwie starają sie wyjaśnia wszelkie wątpliwości i pomóc w rozwiązywaniu aktualnych problemów badawczych. Znający jezyk angielski uczestnik sympozjum miedzynarodowego może zaoszczedzia sobie wielu miesiecy wysiłków i „załatwia" przy okazji dobry staż podoktorancki. Najwyższe uznanie należy sie organizacjom krajowym (KBN) i miedzynarodowym (Fundacja im. Batorego) za umożliwianie polskim naukowcom kontaktów ze światem.

Po okresie oczarowania wolnością i nowymi możliwościami należałoby może nieco krytycznie spojrzea na aktualną rzeczywistośa. Czy dobrze wydajemy wszystkie (skromne!) pieniądze przeznaczone na nauke? Czy „turystyka naukowa" nie staje sie polską specjalnością?

W tym miejscu pominmy tzw. wyjazdy naukowo-szkoleniowe. Anegdotyczne są „szkolenia" w uroczych zakątkach Afryki i Ameryki Południowej dla aptekarzy i lekarzy, którzy mogą istotnie wpływaa ma kształtowanie sie rynku leków. Nie bede „psem ogrodnika". Cieżka, najwyższej jakości, pełna oddania praca tych ludzi zasługuje na uczciwe uznanie - bez oglądania sie na dwuznaczne dowartościowania zagranicznych koncernów farmaceutycznych. Ale to jest problem tych koncernów - skądinąd znanych ze sloganów o uczciwej konkurencji i o kierowaniu sie dobrem pacjenta.

Zatem dobrze jest, że Polaków można obecnie licznie spotykaa na każdej znaczącej konferencji naukowej - od San Francisco do Osaki. Niestety, rzadko są to wygłaszający referaty, za rejestracje których płacą organizatorzy. W tym wzgledzie biją nas na głowe chociażby Czesi. Globalnie jednakże przewyższamy liczebnością naszych współbraci z socjalistyczną przeszłością. Oczywiście, udział z plakatem jest tylko zaznaczeniem obecności i sam przez sie nie stanowi wybitnego osiągniecia. Znane mi amerykanskie instytucje naukowe nie finansują swym pracownikom wiecej niż jednego-dwóch sympozjów rocznie. Obrotni Polacy mogą zwiedzia wiecej, chwalebnie przy tym przyczyniając sie do zwiekszenia rentowności imprez obliczonych na, powiedzmy, kilkuset uczestników.

Są uczelnie, które cechuje rozsądna ostrożnośa. W badaniach własnych pozwalają przeznaczya na wyjazdy tylko jakiś ułamek dotacji. Znane są jednak i sytuacje, gdy fundusze na badania własne w 100 proc. wykorzystywane bywają na udział w konferencjach zagranicznych. Żeby było śmieszniej, niektórzy z wyjeżdżających nie dysponują poza tym żadnymi funduszami na rzeczywiste badania. No, ale podróże kształcą!

[Forum Akademickie nr 11, listopad 1996, str. 17]




SEKCJA PŁYWACKA AZS AMG

PŁYWACKA LIGA MlEDZYUCZELNIANA

Na starcie I rzutu ligi miedzyuczelnianej w pływaniu staneło 5 reprezentacji kobiet i meżczyzn z pieciu uczelni Wybrzeża. W tej imprezie uczestniczą wyłącznie pływacy-amatorzy, którzy nie są członkami klubów sportowych pozauczelnianych.

Naszą Uczelnie reprezentowało 17 pływaczek i 17 pływaków. Najlepszy wynik w naszej ekipie uzyskał student II roku Wydz. Lek. Arkadiusz Sprawka, który zdobył II miejsce w konkurencji 100 m stylem grzbietowym uzyskując bardzo dobry wynik 1:09,98 min. Również nasze zespoły sztafetowe, w konkurencji 50 m stylem dowolnym, zajeły dobre III miejsca.

Kobiety wystąpiły w składzie: Małgorzata Murawska (VI Lek.), Katarzyna Orzechowska (I Stom.), Zuzanna Perz-Anzelewicz (I Stom.), Małgorzata Łaska (VI Lek.) uzyskując wynik 2:38,00 min. Zaś meżczyźni w składzie: Dominik Łoś (IV Stom.), Krzysztof Żyto (IV Stom.), Daniel Zaborowski (III Lek.), Robert Szymczak (I Lek.) uzyskali rezultat 2:00,65 min.

Nasze zespoły w tej imprezie zaprezentowały sie bardzo dobrze, ulegając jedynie silniejszym reprezentacjom AWF i Politechniki Gdanskiej.

Oto wyniki zespołowe oraz najlepsze rezultaty indywidualne naszych reprezentantów: Punktacja drużynowa:

Kobiety: Meżczyźni:

1. AWF 128 pkt. 1. AWF 141 pkt.

2. PG 105 pkt. 2. PG 107 pkt.

3. AMG 71 pkt. 3. AMG 73 pkt.

4. UG 62 pkt. 4. WSM 63 pkt.

5. WSM 22 pkt. 5. UG 43 pkt.

Wyniki indywidualne:

Kobiety:

100 m st. dow.: 1. D. Babinska AWF - 1:08,24; 5. K. Orzechowska AMG - 1:24,44; 7. A. Zbierzchowska AMG - 1:29,23; 100 m st. klas.: 1. B. Rusiłowicz PG - 1:28,65; 6. M. Murawska AMG - 1:39,07; 8. M. Szaduro AMG - 1:41,16; 100 m st. grzb.: 1. E. Penar WSM - 1:10,07; 7. M. Putryn AMG - 1:47,68; 8. A. Grzyb AMG - 1:52,18; 100 m st. zm.: 1. A. Bielecka AWF - 1:17,43; 6. M. Murawska AMG - 1:32,41; 7. M. Szaduro AMG - 1:37,26; 50 m st. mot.: 1. E. Penar WSM - 0:31,90; 7. Z. Perz-Anzelewicz AMG - 0:42,73; 8. M. Putryn AMG - 0:44,93

Meżczyźni:

100 m st. dow.: 1. M. Radzicki AWF - 0:54,37; 7. A. Golat AMG - 1:16,47; 9. M. Murawski M. AMG - 1:22,82; 100 m st. klas.: 1. Z. Szczerbik AWF - 1:13,73; 6. M. Barszczewski AMG - 1:27,51; 9. R. Szymczak AMG 1:29,11; 100 m st. grzb.: 1. S. Cieślinski AWF - 1:05,67; 2. A. Sprawka AMG - 1:09,98; 6. D. Zaborowski AMG - 1:19,89; 100 m st. zm.: 1. M. Radzicki AWF - 1:02,12; 7. A. Golat AMG - 1:28,49; M. Łaska AMG - 1:33,42; 50 m st. mot.: 1. M. Osinski AWF - 0:28,41; 5. D. Łoś AMG - 0:32,30; 6. K. Żyto AMG - 0:35,68.

SUKCES NASZYCH AKADEMICZEK

W „OLIMPIADZIE STUDENTÓW I ROKU"

W dniu 26 listopada br. odbyła sie „Olimpiada Studentów I roku" w pływaniu. Uczestniczyły w niej ekipy reprezentacyjne 6. uczelni trójmiejskich, wśród nich nasza AMG licząca 19 osób, w tym 9 studentek.

Wystepy naszych najmłodszych pływaczek zakonczyły sie ogromnym zespołowym sukcesem. Po raz pierwszy w historii „Olimpiad Lat Pierwszych" zdobyły one I miejsce, uzyskując 359 pkt. i wyprzedzając swoje koleżanki z Uniwersytetu Gdanskiego (356 pkt.), a nawet Akademii Wychowania Fizycznego (345 pkt.). Nie na próżno zdały sie trudy poznawania techniki pływania „delfinem", bo właśnie w tej konkurencji zdobyły najwiecej punktów. Również z wielkim zaangażowaniem walczyli w wodzie nasi studenci, zajmując V miejsce (214 pkt.).

W pierwszym wystepie w zawodach na arenie miedzyuczelnianej wszyscy nasi pływacy poprawili wyniki w swoich konkurencjach. Obiecującym faktem, wskazującym na właściwą realizacje przyjetego programu szkoleniowego jest poprawienie aż 68% spośród wszystkich uzyskanych wyników. W tym miejscu chciałbym wyróżnia wszystkie reprezentantki naszej Uczelni, podając również ich wkład w sukces zespołowy. Oto one:

Katarzyna Orzechowska (Stom.) - 49 pkt.; Agata Czufryn (Lek.) - 48 pkt.; Magda Konkol (Lek.) - 43 pkt.; Małgorzata Putrym (Lek.) - 42 pkt.; Justyna Wesołowska (Lek.) - 38 pkt.; Monika Syc (Lek.) - 37 pkt.; Olga Błaszczak (BT) - 36 pkt.; Ewa Tokarczyk (Lek.) - 26 pkt.

Poniżej najlepsze wyniki „Olimpiady" oraz miejsce w pierwszej dziesiątce wyników zajete przez naszych reprezentantów.

Kobiety:

50 m st. dow.: 1. E. Penar WSM - 0:30,75; 6. K. Orzechowska - 0:36,24; 9. Z. Perz-Anzelewicz - 0:37,92; 50 m st. klas.: 1. I. Nowak UG - 0:40,32; 6. A. Czufryn - 0:48,40; 9. O. Błaszczak - 0:50,26; 10. J. Wesołowska - 0:50,35; 50 m st. grzb.: 1. A. Bielecka AWF - 0:35,73; 9. M. Syc - 0:48,75; 10. M. Putryn - 0:49,13; 50 m st. mot.: 1. E. Penar WSM - 0:33,44; 5. Z. Perz-Anzelewicz - 0:41,85; 7. K. Orzechowska - 0:48,20; 9. M. Konkol - 0:51,60.

Meżczyźni:

50 m st. dow.: 1. S. Predki AWF - 0:25,66; 26. M. Murawski AMG - 0:35,88; 50 m st. klas.: 1. S. Predki AWF - 0:31,06; 6. R. Szymczak AMG - 0:39,30; 10. P. Kondracki AMG - 0:42,52; 50 m st. grzb.: 1. M. Kaczmarek AWF - 0:27,78; 16. A. Warzocha AMG - 0:44,30; 50 m st. mot.: M. Kaczmarek AWF - 0:26,59; 13. R. Szymczak AMG - 0:37,18.

Punktacja koncowa:

Kobiety Meżczyźni

1. AMG 359 1. PG 460 pkt.

2. UG 356 pkt. 2. AWF 379 pkt.

3. AWF 349 pkt. 3. UG 306 pkt.

4. PG 309 pkt. 4. WSM 273 pkt.

5. WSM 62 pkt. 5. AMG 214 pkt.

6. AMW 35 pkt. 6. AMW 124 pkt.

Wszystkim uczestnikom „Olimpiady" składam serdeczne gratulacje oraz życze podobnych sukcesów w zbliżającej sie sesji egzaminacyjnej. Chciałbym również podziekowaa wszystkim nauczycielom akademickim, którzy wykazują wiele zrozumienia i umożliwiają członkom klubu uczelnianego AZS AMG godzenie obowiązków studenta z obowiązkami reprezentanta naszej Uczelni w zawodach sportowych.

Trener sekcji pływackiej: mgr Krzysztof Orzechowski

Sekcja pływacka Klubu Uczelnianego AZS AMG składa najserdeczniejsze życzenia Szcześliwego Nowego Roku 1997 wszystkim nauczycielom i sympatykom pływania




Uczelniany Samorząd Studencki

Szanowni Panstwo!

Uprzejmie informujemy, że studenci podczas II Walnego Zebrania wybrali swoich przedstawicieli do Zarządu Uczelnianego Samorządu Studenckiego. Pragniemy serdecznie podziekowaa wszystkim, którzy swoją społeczną pracą przyczynili sie do powstania i sprawnego funkcjonowania Samorządu, w szczególności kol. Dagmarze Karczewskiej - pierwszej przewodniczącej USS. Poniżej podajemy skład Prezydium oraz godziny dyżurów:

przewodnicząca: Agnieszka Olszewska

zastepcy przewodniczącej: Marek Korożon, skarbnik

Maciej Cherek, rzecznik

Siedziba: Klub „Medyk", pok. nr 6

Dyżury Zarządu:

pon. 17.00 - 18.00 Agnieszka Olszewska, WL OS

wt. 12.00 - 13.00 Tomasz Nowakowski, WL

śr. 17.00 - 18.00 Marek Korożon, WL

czw. 17.00 - 18.00 Katarzyna Maternicka, WF

Jeżeli szukasz pomocy, potrzebujesz koleżenskiej porady, to skontaktuj sie z nami. W ww. godzinach możesz połączya sie z nami telefonicznie: 47 82 22 wew. 11-89.

Skrzynka listowa Samorządu znajduje sie pod naszą gablotą w Budynku Zakładów Teoretycznych, na parterze.

Zapraszamy do współpracy.




Studenckie SOS

Uczelniany Samorząd gdanskiej Akademii Medycznej w dniu 9 grudnia 1996 r. powołał do życia Studencką Organizacje Samopomocy SOS im. Ireneusza Reglinskiego.

Celem organizacji bedzie niesienie pomocy ofiarom przemocy należącym do środowiska akademickiego, propagowanie szlachetnych postaw społecznych, publikowanie i rozpowszechnianie informacji o zagrożeniach dla bezpieczenstwa. Ponadto stowarzyszenie zamierza nagradzaa studentów osiągających najlepsze wyniki w nauce oraz tych, którzy wyróżniają sie aktywności społeczną.




Koło PCK działa ponownie!

Z przyjemnością zawiadamiamy, iż z dniem 4 listopada 1996 r. wznowiło działalnośa Studenckie Koło PCK przy Akademii Medycznej w Gdansku. Podstawą działalności ww. koła jest Statut Polskiego Czerwonego Krzyża z 2.04.1996 r, oraz protokół reaktywacji z 30.10.1996 r. zatwierdzony przez JM Rektora AMG. Opiekunem koła jest Pani prof. Zofia Zegarska. Tablica informacyjna znajduje sie w holu głównym Budynku Zakładów Teoretycznych.

Zainteresowanych działalnością koła prosimy o kontakt: Grzegorz Kozera i Maciej Cherek - V r. WL oraz Pani prof. Zegarska.

Zapraszamy do współpracy.




Dzieki za Adapciaki’96

Kol. kol. Magdalenie Stojek i Jarosławowi Tóth serdecznie dziekujemy za trud i poświecenie włożone w zorganizowanie i przeprowadzenie Adapciaków’96. Mamy nadzieje, że dzieki Waszemu zaangażowaniu idea obozów adaptacyjnych dla studentów roku zerowego stanie sie tradycją na naszej Uczelni.

W imieniu Zarządu USS

Maciej Cherek




RADIO MEDYK

Szanowne Koleżanki i Koledzy!

Z dniem 8.12.1996 r. rozpoczął swoją działalnośa radiowezeł potocznie zwany Radio „MEDYK".

Swoim zasiegiem obejmuje dwa bloki domu studenckiego nr 1 (blok A i B). W niedalekiej przyszłości planujemy podłączya także blok C. Docelowo Radio „MEDYK" bedzie można usłyszea w pozostałych akademikach, DS nr 2 oraz DS nr 3. Uzyskanie połączenia uzależnione jest jednakże od władz Uczelni.

Obecnie jesteśmy słyszalni tylko w tych dwóch blokach i dla nich to gramy codziennie od godz. 18.00 do północy, a w nocy włączamy trójmiejską stacje radiową.

Wszelkie prośby i uwagi dotyczące treści i sposobu prowadzenia audycji prosimy kierowaa do studia Radia „MEDYK", które znajduje sie w bloku C DS nr 1, w trakcie trwania audycji lub do pokoju 144 DS nr 1.

Redaktor Naczelny Radia „MEDYK"

Marek Korożan




Cieciorkowy bal

22.11.1996 r. balem w hotelu Piast w Jelitkowie rozpoczeło sie spotkanie uczestników „Cieciorki’96".

Na bal, który trwał do białego rana, przybyło około 200 osób, w tym 64 osoby to podopieczni. Pozostali uczestnicy to opiekunowie studenci z Akademii Medycznej w Gdansku, Uniwersytetu Gdanskiego oraz Politechniki Gdanskiej, sponsorzy, przedstawiciele zarządu lokalnego oraz okregowego PCK.

Bal swoją obecnością zaszczycili: prof. Zofia Zegarska - opiekun koła PCK przy Akademii Medycznej w Gdansku, prof. Alicja Konczakowska - Prorektor ds. Kształcenia w Politechnice Gdanskiej, Rektor Politechniki Gdanskiej prof. Aleksander Kołodziejczyk oraz Prorektor ds. Dydaktyki Akademii Medycznej w Gdansku prof. Zenon Aleksandrowicz.

23.11.1996 r. grupa teatralna z Liceum Autonomicznego „Lingwista" wystawiła „Kopciuszka". Wieczorem odbył sie na plaży pokaz pirotechniczny, później balu ciąg dalszy, a dnia nastepnego - zajecia w grupach, wspomnienia, piosenki i po obiedzie pożegnania.

Do zobaczenia w lipcu 1997 roku w Cieciorce.

Anna Nałecz

Dział Dydaktyki AMG




STN - o co walczymy?

Studenckie Towarzystwo Naukowe jest, jak pewnie wiadomo wiekszości Czytelników, organizacją zrzeszającą i koordynującą działalnośa Studenckich Kół Naukowych działających przy zakładach teoretycznych i klinikach naszej Akademii. Głównym celem istnienia STN jest umożliwienie ambitnym i pracowitym studentom prezentacji ich dokonan, a także ułatwienie kontaktu z młodymi ludźmi o podobnych zainteresowaniach tak w kraju, jak i zagranicą. Corocznie Walne Zgromadzenie STN wybiera nowy Zarząd, pełen pomysłów i planów, które jednak nigdy bez pomocy Akademii i jej studentów nie stałyby sie realne. W tym roku te grupe stanowią: Tomasz Stefaniak (IV L) ze SKN przy II Klinice Chirurgii jako przewodniczący oraz Dominika Bielinska (V L) ze SKN przy I Klinice Chorób Serca, Marek Draczynski (IV L) ze SKN przy II Klinice Chirurgii i Michał Wroczynski (III L) reprezentujący SKN Sieci Neuronowych i SKN przy Klinice Nadciśnienia Tetniczego i Diabetologii.

Plany nowego Zarządu są już w ogólnych zamierzeniach sprecyzowane, aczkolwiek zwracamy sie do wszystkich zainteresowanych czymś wiecej niż tylko „minimalizmem" studenckim z serdeczną prośbą o pomoc w realizacji naszych zamierzen, tak w sferze idei, jak i materii.

Już w najbliższym czasie (styczen) planujemy uzyskanie własnej gabloty w Budynku Zakładów Teoretycznych, dzieki której bedziemy mogli bardziej bezpośrednio kontaktowaa sie z zainteresowanymi studentami. Jej lokalizacja w budynku najcześciej odwiedzanym przez młodsze lata nie jest przypadkowa - dzieki temu młodzież oswoi sie z ideą pracy naukowej i odważniej wkroczy w szeregi Kół, miejmy nadzieje już na I, II roku. Oderwie ich to od pewnego schematyzmu, w jaki mają tendencje popadaa studenci pierwszych lat, sam zresztą pamietam, ile satysfakcji dawały mi na początku II roku zetkniecia z „medycyną akcji", jaką bez wątpienia jest chirurgia.

Druga sprawa, z którą chcemy dotrzea do szerszych rzesz studentów to planowana także na styczen wspólnie z Samorządem Studenckim edycja broszurki zawierającej najciekawsze i aktualne informacje dotyczące działalności tych dwóch organizacji. Jest to o tyle ważne, że terminy składania prac na konferencje są bardzo naglące.

Chcielibyśmy także zorganizowaa wczesną wiosną tego roku jednodniowe sympozjum tematyczne, którego roboczy tytuł ustaliliśmy „Biotyka - transplantacje, inżynieria genetyczna itp.". Mamy zamiar naświetlia ciekawą problematyke naukową wymienionych tematów, jak i zaznaczya trudne aspekty etyczne z nimi związane. Wierzymy, że uda nam sie powtórzya niewątpliwy sukces konferencji „Seksualnośa a obyczajowośa".

W sferze planów pozostaje także organizacja letniego szkolenia w jednym z ośrodków wypoczynkowych na Kaszubach. Tego rodzaju wyjazdy są od wielu lat przeprowadzane w wielu uczelniach medycznych Europy. Zastanawiamy sie nad potencjalną tematyką tego 7-10-dniowego spotkania. Liczymy, że nasze wysiłki w tej materii wspomogą wszyscy zainteresowani rozwojem naszej Akademii.

I oczywiście, „last, but not least" jak mówią Anglicy, planujemy przygotowanie corocznej, piątej już, Miedzynarodowej Studenckiej Konferencji Naukowej, która na trwałe już zaistniała w scenerii trójmiejskiego życia naukowego. Przykładem ubiegłego roku mamy zamiar umieścia jej kalendarz w koncówce maja. Jest to niezaprzeczalnie najwieksze i najtrudniejsze pod wzgledem organizacyjnym przedsiewziecie w naszej kadencji, dlatego też wierzymy, że nie zabraknie ochotników, którzy pomogą nam przyjąa na nasze barki ten cieżar.

Nie chcemy jednak, by studenci myśleli tylko o nauce - chcemy zorganizowaa wespół z innymi organizacjami studenckimi (Samorząd, IFMSA, AISEC) imprezy, które zintegrują i pozwolą choa na chwilke odpocząa od trudów życia codziennego. Bal karnawałowy, koncerty czy wycieczki są w sferze planów - od aktywności studentów zależy tylko co, gdzie i kiedy stanie sie faktem.

STN to nie martwy twór kogoś siedzącego wysoko - to witalne, pełne inicjatywy zjawisko, stworzone po to, byśmy my, studenci, mogli po pierwsze zrozumiea po co studiujemy, a po wtóre pokochaa to. Brzmi to może patetycznie, ale do tego właśnie sprowadza sie rola STN - wskazaa odpowiednią droge naukowego rozwoju, ugruntowaa POWOŁANIE, jedną z najpiekniejszych komponent naszego przyszłego zawodu. Ale... Nie czekajmy biernie na to, co przyniesie czas - postarajmy sie sami coś stworzya. Tym bardziej, że tworzymy to dla siebie.

Tomasz Stefaniak

IV L

Uwaga członkowie kół naukowych

dodatkowe zebranie organizacyjne dotyczące zasad przydziału funduszy na prace naukowe odbedzie sie 15 stycznia o godz. 13.30 w klubie Medyk, pokój nr 3.

Osoby, którym ww. termin nie odpowiada, mogą zasiegaa informacji na ten temat w czasie dyżurów Zarządu, w każdą środe od 13.30 do 15.00




TOWARZYSTWA

Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej
Oddział Gdanski

zaprasza na posiedzenie naukowo-szkoleniowe w dniu 3 stycznia o godz. 10.00 do sali wykładowej Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego, ul. Smoluchowskiego 18. Porządek zebrania:

1. Aspekty diagnostyczne badania układu odpornościowego cz. II - dr A. Szolc, Laboratorium Szpitala Wojewódzkiego w Gdansku

2. Sprawy bieżące

3. Firma HUMAN przedstawia swoją oferte diagnostyczną

Polskie Towarzystwo Dermatologiczne
Oddział Morski w Gdansku

informuje, że w dniu 8 stycznia o godz. 11.00 w sali im. Reichera odbedzie sie posiedzenie naukowo-szkoleniowe z nastepującym porządkiem dziennym:

1. Epidemiologia wyprysku kontaktowego w Polsce - prof. E. Rudzki

2. Możliwości zastosowania preparatu Zyrtec (cetyryzyna) z punktu widzenia dermatologa - prof. H. Szarmach i dr A. Wilkowska

3. Pokaz przypadków

Polskie Towarzystwo Neurologów Dzieciecych Regionalny Oddział Gdanski oraz firma CIBA

zawiadamiają o zebraniu w dniu 15 stycznia o godz. 12.00 w sali I bankietowej hotelu „Heweliusz" w Gdansku. W programie:

1. Etiopatogeneza ostrych chorób naczyniowych mózgu u dzieci oraz ich nastepstwa - dr med. E. Pilarska

2. Esthesieneuroblastoma - trudności diagnostyczne - przedstawienie przypadku - dr med. M. Mazurkiewicz-Bełdzinska

3. Tegretol - omówienie formy CR - lek. med. E. Kowalczuk-Zieleniec

Gdanskie Towarzystwo Naukowe
oraz Gdanskie Oddziały
Polskiego Towarzystwa Histochemików
i Cytochemików
Polskiego Towarzystwa Ortopedycznego
Polskiego Towarzystwa Anatomicznego

zapraszają na wykład, który odbedzie sie 17 stycznia o godz. 12.15 w sali im. prof. Hillera w budynku Zakładów Teoretycznych AM w Gdansku, ul. Debinki 1.

Zastosowanie spektrometrii elektronowego rezonansu paramagnetycznego (EPR) w badaniu tkanki kostnej. Mierzenie krystaliczności, szybkości przebudowy oraz dozymetria spinowa - prof. K. Ostrowski (Warszawa)

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne
Oddział Gdanski

zawiadamia, że 17 stycznia o godz. 10.00 w sali wykładowej Instytutu Położnictwa i Chorób Kobiecych AMG, ul. Kliniczna 1a odbedzie sie posiedzenie szkoleniowo-naukowe. W programie:

1. Diagnostyka prenatalna - K. Preis, D. Wydra, M. Świątkowska-Freund

2. Ewolucja postepowania w ciąży powikłanej cukrzycą, a przebieg ciąży i porodu oraz stan i losy noworodków - A. Szczurowicz

3. Profilaktyka i leczenie osteoporozy preparatem Ostram - lek. med. J. Przybyłowski, firma MERCK

Oddziały Gdanskie Polskiego Towarzystwa Lekarskiego i Polskiego Towarzystwa
Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych

zapraszają na zebranie szkoleniowe w dniu 17 stycznia o godz. 12.15 do sali im. Rydygiera. Temat:

Wirusowe zapalenie wątroby typu C.

Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne
Oddział Gdanski
oraz Gdanska Okregowa Izba Aptekarska

zapraszają członków i sympatyków na posiedzenie naukowo-szkoleniowe w dniu 21 stycznia o godz. 13.00 do sali wykładowej Nr 2 Wydziału Farmaceutycznego AMG przy a1. Gen. J. Hallera 107. Program spotkania:

1. Czy silikony można zaliczya do substancji toksycznych? - prof. J. Łukasiak, Katedra i Zakład Chemii Fizycznej, Pracownia Analizy Instrumentalnej

2. Farmacja we Francji - studia i praca zawodowa - J. Bojanowski, student V roku Wydziału Farmaceutycznego AMG

Polskie Towarzystwo Pediatryczne
Oddział Gdanski

w dniu 21 stycznia o godz. 11.15 w sali wykładowej Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. M. Kopernika, ul. Nowe Ogrody 1/6 organizuje posiedzenie. Temat:

Interdyscyplinarna edukacja prozdrowotna, profilaktyka i postepowanie lecznicze w caries praecox - dr hab. B. Adamowicz-Klepalska, Zakład Stomatologii Dzieciecej AMG.

Przewidziane są wystąpienia firm farmaceutycznych Zeneca i Polfa Kutno.

Konferencja kliniczna
Instytutu Chorób Wewnetrznych

odbedzie sie 22 stycznia godz. 12.00-13.00 w sali im. Wszelakiego. Omawiane przypadki pochodzą z Kliniki Chorób Zakaźnych.

1. Podostre stwardniające zapalenie mózgu - lek. med. M. Kowalik

2. Ostra choroba retrowirusowa - aktualny problem diagnostyczny - dr med. M. Lemanska




KADRY AMG

1.11. - 30.11.1996

Funkcje kierowniczą po raz pierwszy objeli:

prof. dr hab. Leszek Zaborski - Dyrektor Instytutu Medycyny Społecznej od 1.09.96 r.

prof. dr hab. Jerzy Rogulski - Kierownik Zakładu Analityki Klinicznej od dnia 1.10.96 r.

prof. dr hab. Jacek Jassem - Dyrektor Instytutu Radiologii i Radioterapii od dnia 1.09.96 r.

dr med. Anna Kobierska - Zastepca Dyrektora Instytutu Radiologii i Radioterapii od dnia 1.09.96 r.

prof. dr hab. Andrzej Hellmann - Dyrektor Instytutu Chorób Wewnetrznych od dnia 1.09.96 r.

dr hab. Jacek Manitius, prof. nzw. - Zastepca Dyrektora Instytutu Chorób Wewnetrznych od dnia 1.09.96 r.

Tytuł profesora nauk medycznych otrzymali:

dr hab. med. Janusz Moryś

dr hab. med. Jolanta Myśliwska, prof. nzw.

Na stanowisko adiunkta awansowali:

dr n. med. Hanna Bielarczyk

dr med. Leszek Bieniaszewski

dr med. Jarosław Furmanski

dr med. Grażyna Kotlarz

dr med. Dariusz Lautenbach

dr med. Marek Przeździak

dr med. Renata Zaucha

Na stanowisko asystenta awansowali:

lek. med. Maciej Jankowski

mgr biol. Joanna Karbowska

mgr psych. Katarzyna Nowicka-Sauer

Jubileusz długoletniej pracy
w AMG obchodzą:

40 lat

dr med. Maria Urbanowicz

30 lat

dr hab. n. med. Kazimierz Krajka, prof. nzw.

25 lat

dr farm. Jacek Teodorczyk

20 lat

Kazimiera Grabowska

Anna Remiszewska

Z Uczelni odeszli:

lek. med. Andrzej Baranowski

lek. med. Piotr Buczkowski

lek. med. Grzegorz Rafało

lek. med. Maciej Smoczynski




KADRY PSK 1

1.11. - 30.11.1996

Konkurs na Pielegniarke Przełożoną Klinik Chorób Wewnetrznych wyrała Pani Bogumiła Grzegorek.

Jubileusz długoletniej pracy w PSK nr 1 obchodzą:

40 lat

Irena Gorwa

Lucyna Kononowicz

35 lat

Ludwika Banecka

Stefania Kedzierska

30 lat

Marianna Kolbusz

Halina Mikołajczyk

25 lat

Ewa Fijałkowska

Maria Gajtka

Halina Gradus

Zofia Nowak

Renata Rotkiewicz-Woźniak

Janina Socha

Kazimiera Wiercinska

Agnieszka Zamiejska

20 lat

Ewa Deregowska

Alicja Dobrowolska

Alicja Grab

Barbara Kościecha

Zdzisław Kołtun

Barbara Kornacka

Elżbieta Kowalewska

Bernadeta Sikora

Grażyna Trzcinska

Teresa Walentynowicz

Halina Wolak

Na emeryture przeszły:

Marianna Kolbusz

Grażyna Nowicka




PRZECZYTANE

... Szara rzeczywistośa życia i upływający czas, skłaniają do szukania i odnawiania wspomnien.

... Urok przeszłości zyskuje na sile w miare jak sie od niej oddalamy.

Publius Cornelius Tacitus (55-120)

... Wspomnienia są dla umysłu narkotykiem, który daje momenty rozkoszy i upojenia, ale jak każdy narkotyk osłabia siły twórcze, żywe jeszcze w organizmie ...

Ludwik H. Morstin (1886-1966)

Wspomnienia - czy ważne są dla kogoś jeszcze, oprócz tego, kto wspomina?

Ewa Szelburg-Zarembina ( 1899-1992)

wyboru myśli dokonał prof. Romuald Sztaba




Letnia Szkoła Biotechnologii - STEGNA 1996

W dniach od 16 do 29 czerwca 1996 roku odbyła sie w Stegnie koło Krynicy Morskiej Trzecia Letnia Szkoła Biotechnologii (3rd Biotechnology Summer School) zorganizowana przez Katedre Biotechnologii, Miedzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdanskiego i Akademii Medycznej w Gdansku. Idea Szkół Letnich wywodzi sie z checi zorganizowania studentom Biotechnologii trzeciego, letniego semestru nauki. W Szkole uczestniczyło 80 studentów trzech roczników Wydziału Biotechnologii oraz 46 studentów, doktorantów i młodych pracowników naukowych z innych ośrodków naukowych.

Pierwsza Letnia Szkoła Biotechnologii odbyła sie w lipcu 1994 roku w Wildze pod Warszawą. Wówczas w Szkole wzieło udział 60 studentów (30 z Miedzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii w Gdansku i 30 z innych polskich ośrodków naukowych). Wykłady prowadziło 37 profesorów, bądź innych wybitnych specjalistów z różnych dziedzin biotechnologii z Polski (22 wykładowców) z USA (5), Anglii (3), Kanady (2) oraz z Francji, Litwy, Niemiec, Szwajcarii i Włoch po jednym wykładowcy. Druga Letnia Szkoła Biotechnologii zgromadziła 100 studentów (60 z Miedzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii w Gdansku i 40 z innych polskich ośrodków naukowych). Wykłady prowadziło 64 profesorów, bądź innych wybitnych specjalistów z różnych dziedzin biotechnologii. Również i tym razem około 1/3 wykładowców przyjechała z zagranicy (USA - 10, Niemiec - 5, Francji - 3, Wielkiej Brytanii - 3, Wegier - 1, Danii - 1).

W Trzeciej Letniej Szkole Biotechnologii wzieło udział 80 studentów z Miedzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii w Gdansku, 9 doktorantów ze Środowiskowego Studium Doktoranckiego w Gdansku, 31 studentów i młodych pracowników z innych ośrodków polskich oraz 6 studentów zagranicznych (USA, Niemcy, Finlandia, Litwa), w sumie było wiec 126 słuchaczy. Wykłady prowadziło 56 naukowców i nauczycieli akademickich, prawie 50% stanowili wykładowcy zagraniczni (po 8 z USA i Niemiec, 5 z Francji, 3 z Wielkiej Brytanii i po jednym z Indii, Norwegii i Szwajcarii). Przeprowadzono 120 godzin wykładów, w godzinach przedpołudniowych równolegle odbywały sie wykłady dla studentów I roku i studentów zaawansowanych. W godzinach popołudniowych odbywały sie wykłady i seminaria dla wszystkich uczestników Szkoły. Wykłady przedpołudniowe dla zaawansowanych i zajecia popołudniowe w 80% prowadzone były w jezyku angielskim.

Zakres tematyczny Trzeciej Letniej Szkoły Biotechnologii był bardzo szeroki i obejmował problematyke natury ogólnej: społeczne i prawne aspekty biotechnologii, regulacje prawne dotyczące biotechnologii w Polsce i w Europie, filozofie nauki, ochrone różnorodności biologicznej oraz problematyke bardziej specjalistyczną. Prezentowano wykłady na temat regulacji ekspresji genów u Procaryota i Eucaryota, białek wiążących RNA, wektorów plazmidowych i replikacji plazmidów, amplifikacji genów, odwróconych sekwencji DNA itp. Omawiane były podstawy genetyki człowieka, projekt sekwencjonowania genomu ludzkiego, a także techniki molekularne, które stwarzają perspektywy efektywniejszego leczenia chorób nowotworowych i genetycznych w przyszłości. Szereg wykładów dotyczyło zastosowania biologii molekularnej w nowoczesnej diagnostyce i terapii medycznej oraz zastosowania przeciwciał w immunoterapii nowotworów. Omawiano także zastosowanie metod molekularnych w diagnostyce patogenów zwierząt i roślin. Tematyka biotechnologiczna obejmowała różne zagadnienia, jak np.: produkcja antybiotyków i przeciwciał, hodowla mikroorganizmów w bioreaktorach, przenoszenie skali czy zagadnienia rachunku ekonomicznego przy planowaniu określonego typu procesów biotechnologicznych. Wykłady obejmowały także tematyke dotyczącą zastosowania mikroorganizmów jako narzedzia do produkcji żywności i enzymów w przemyśle i w rolnictwie. Omawiano metody wytwarzania roślin transgenicznych pozwalających na wytwarzanie wysokiej jakości żywności i wykazujących wysoką odpornośa na patogeny i szkodliwe czynniki środowiskowe.

Wśród wykładowców zagranicznych zaproszonych do uczestnictwa w Szkole byli ludzie wykształceni w Polsce, którzy tu zdobywali swoje pierwsze stopnie naukowe, a obecnie mieszkają i pracują w USA: prof., prof. Wacław Szybalski, Waldemar Debinski, Marek Kimmel, Marcin Filutowicz i dr hab. Wojciech Kaniewski. Cześa z osób wymienionych powyżej, a także inni (prof. Józef Bujarski, dr Teresa Brodniewicz, dr Zbigniew Proba) uczestniczyła w poprzednich Szkołach, stały sie one dla nich jedną z możliwości odnowienia kontaktów z krajem, a dla uczestniczących w Szkole studentów była to szansa bezpośredniego poznania i nawiązania kontaktów z bardzo życzliwymi im profesorami polskiego pochodzenia. W tegorocznej Szkole również uczestniczyli naukowcy współpracujący z pracownikami naszego Wydziału w ramach Programu Tempus (dr Pauline Rudd z University of Oxford, dr William Ashraf i dr Nigel Lindsey z University of Bradford, dr Corinne Dorel-Flamant, dr Nicole Hugouvieux-Cotte-Pattat, dr Sylvi Reverchon-Pescheau i dr Olga Macovschi z Institut National des Sciences Appliquees z Lyonu).

Podobnie jak w roku ubiegłym sponsorami Szkoły były firmy: Beckman Instruments International SA. i Promega Corporation. Organizacja Szkoły była możliwa także dzieki realizowanemu przez Wydział Biotechnologii projektowi Tempus-PHARE S-JEP o7191-94. W roku 1996 uzyskaliśmy także dofinansowanie Szkoły z KBN.

Trzecia Letnia Szkoła Biotechnologii była sukcesem zarówno organizatorów jak i studentów. Poza nauką były liczne atrakcje w postaci wspólnych wieczornych imprez, koncertów w wykonaniu muzyków z Filharmonii Bałtyckiej, zabaw i konczącego Szkołe ogniska sponsorowanego przez firme Beckman i Browary Elbląskie. W czasie weekendu zorganizowano dla gości wycieczki do Malborka, Gniewu, Złotej Lipki. Po raz kolejny duże zaangażowanie organizatorów oraz studentów Wydziału Biotechnologii zaowocowało udaną imprezą łączącą interesujący program naukowy ze wspaniałym wypoczynkiem w jednej z najpiekniejszych okolic Polski.

Z każdym rokiem rośnie ilośa uczestników Letniej Szkoły Biotechnologii i poszerza sie oferta dydaktyczna. W tym roku po raz pierwszy w Szkole uczestniczyli także studenci zagraniczni. Jesteśmy przekonani, że udział w Szkole studentów spoza Polski stwarza lepsze warunki do dalszej współpracy i ewentualnego tworzenia wspólnych programów dydaktycznych i badawczych. Coraz lepiej znana i ciesząca sie uznaniem w Polsce i za granicą inicjatywa Gdanskich Letnich Szkół Biotechnologii staje sie jednym z czynników pozytywnie wpływających na integracje polskiego środowiska biotechnologicznego, a także promujących go w świecie. Cześa wykładowców zagranicznych już teraz planuje przyjazd do Czwartej Letniej Szkoły Biotechnologii w 1997 roku..

Prodziekan Miedzyuczelnianego Wydziału

Biotechnologii UG-AMG

dr hab. Ewa Łojkowska, prof. UG

powrot do poprzedniej strony   || powrot do strony  glownej AMG