Edukacja w medycynie i farmacji
Zbigniew Kaminski i Jacek W. Teodorczyk
W srodowisku pracownikow lecznictwa (urzedowo "sluzba zdrowia") slyszy sie niekiedy glosy, ze uprawiana przez nich dyscyplina dzieli sie na uprawianie zawodu i nauke. Do dzis funkcjonuja przeciez okreslenia: sztuka lekarska, lege artis i blad w sztuce. Sa to echa dawnych czasow, kiedy sukcesy w lecznictwie zalezaly od doswiadczenia (a nieraz i szczescia) lekarza. Dopiero po wielu wiekach zaczela sie ksztaltowac nauka, ktora jest dzis podstawa dzialalnosci wszystkich dyscyplin medycznych i farmacji. Nasza uwage zwrocily fragmenty "Modlitwy lekarza" (autor sir Robert Hutchinson): "... od pogardy dla tego co stare, ... od przekladania wiedzy ponad madrosc, nauki przed sztuka... chron nas, Panie Boze". Jako dyplomowani farmaceuci postanowilismy (chociaz z koniecznosci w skrocie i subiektywnie) przekazac PT Czytelnikom nasze przemyslenia o tych sprawach.
 |
| Ryc. 1. Lekarz - czarownik w stroju rytualnym. |
Dla pierwszych zorganizowanych grup ludzkich (szczepy, plemiona) lecznictwo bylo bardzo wazna rzecza, bo zabezpieczalo sprawne ich funkcjonowanie. Zauwazyli to niektorzy czlonkowie plemion i zaczeli specjalizowac sie w uslugach leczniczych. Zebrane przez siebie surowce (najczesciej roslinne) przerabiali na leki i probowali takie preparaty podawac chorym wspolplemiencom. Jest rzecza oczywista, ze swoja wiedza nie zamierzali dzielic sie z nikim i nie potrzebowali pomocnikow (a moze konkurentow?). Z czasem uzyskali wysoki status spoleczny, a dla podkreslenia swojej waznosci ubierali rytualne stroje i tatuowali (malowali) twarze. Taki pierwowzor lekarza (szamana, czarownika) mozna spotkac jeszcze i dzis w Ameryce Lacinskiej, Afryce czy na Dalekim Wschodzie (ryc. 1). Znana polska podrozniczka, Elzbieta Dzikowska zostala wyleczona w koncu XX wieku przez szamana z Ameryki Poludniowej. Dla dodania powagi swojej dzialalnosci, ci specjalisci dolaczali jeszcze modlitwy do bostw, od ktorych potem otrzymywali pomoc. Rowniez metody poszukiwania lekow, stosowane przez tych fachowcow, zachowaly sie do naszych czasow. Jako ciekawostke mozna przytoczyc fakt, ze zolnierze alianccy wysylani na Daleki Wschod na wojne z Japonia (1941-1945) byli m.in. instruowani, ze w dzungli moga probowac owocow i jesli okaza sie smaczne, to nie powinni miec klopotow ze zdrowiem. W miare rozwoju spoleczenstw wzrastal rowniez poziom uslug leczniczych, a to spowodowalo koniecznosc specjalizacji: medycyna, u starozytnych nazywana dietetyka, dzis interna obejmujaca specjalistow od diagnozy i metod terapii, farmacja, pierwotnie aptekarstwo, czyli wyrob i dystrybucja srodkow leczniczych, chirurgia zajmujaca sie leczeniem urazow i wykonywaniem zabiegow operacyjnych oraz stomatologia zwiazana z leczeniem i usuwaniem zebow. Po dlugich sporach historycy nauki ustalili np. definicje farmacji, ktora przedstawil prof. Wojciech Roeske w obszernym hasle "farmacja" (Wielka encyklopedia powszechna, PWN, t. 3) z 1966 r. Wedlug niego farmacja to ... caloksztalt wiedzy o lekach, w sklad ktorej wchodzi szereg nauk... chemia, fizyka, botanika, toksykologia, farmacja stosowana..., farmakologia, higiena... Ta nazwa obejmuje rowniez ogol specjalistow, wykonujacych zawod farmaceuty... wykonujacych szereg czynnosci... analiza, synteza i kontrola lekow... Autor podkresla rowniez, ze farmacja pochodzi od wspolnego pnia medycznego. Z tego opisu mozna wyciagnac wniosek, ze farmacja jest zawodem naukowym i pelnoprawnym czlonkiem duzej rodziny nauk medycznych. Przez wiele wiekow farmaceuci, nazywani pierwotnie aptekarzami, musieli walczyc o uznanie swojego zawodu jako odrebnej specjalnosci (o rozstaniu z medycyna nikt rozsadny nigdy nie mowil). Stare przyslowie niemieckie mowi "nie sluga, ale siostra medycyny jest farmacja", a jeszcze w styczniu 1966 r. na sympozjum naukowym w Madison (Wisconsin, USA) Aaron H. Ihede udowadnial, ze dyscypliny naukowe uwazane za farmaceutyczne stanowia powazna czesc nauk medycznych i odwrotnie. Skoro jestesmy rodzina, musimy pamietac, ze w zyciu roznie bywalo. Lekarze uzyskali uznanie i szacunek w spoleczenstwie (podobno od sredniowiecza absolwenci szkoly medycznej w Salermo k. Neapolu zaczeli uzywac oficjalnie naukowego tytulu doktora) i chcieli nadzorowac prace i szkolenie aptekarzy czy chirurgow, co powodowalo "spory kompetencyjne". Warto przytoczyc w tym miejscu fragment mniej znanego utworu polskiego pisarza z XVII w. Wespazjana Kochowskiego:
"Panie, pogodz nas - prosim, gdyz sie ciagle swarzem
czy aptekarz, czy doktor ma przed aptekarzem?"
 |
| Ryc. 2. Lekarz i aptekarz - drzeworyt wg Hieronima Brungschwygka z Hortus Sanitatis. Augsburg 1496. Aptekarz studiuje ksiege, lekarz wskazuje potrzebne leki. |
Najczesciej jednak zycie codzienne oraz interesy zmuszaly lekarza i aptekarza do wspolpracy, jak to przedstawil zlosliwie anonimowy fraszkopis z XIX w.:
Doktor wspiera aptekarza
A obadwaj zas trumniarza
Ale do ostatniej pory
Na nich wszystkich robi chory.
Wieslaw Brudzinski ok. 1950 r. zauwazyl rowniez naukowe podstawy zawodow medycznych:
Recepte pomylil lekarz
Zle ja wykonal aptekarz
A pacjent, nie znajac tej sztuki,
Zazyl lek i... wyzdrowial
Oto triumf nauki! (ryc. 2)
To zart, ale znany lekarz polski Jan Jonston (1603-1678) piszac o zawodzie lekarza stwierdzal, ze wyleczenie pacjenta jest czesto kwestia przypadku, a niekiedy jest dzielem poczatkujacego lekarza, gdy specjalisci zawiedli (ryc. 3).
 |
| Ryc. 3. Jan Jonston 1603-1675 |
Z wymienionych powyzej specjalnosci (farmaceuta, chirurg, stomatolog) jako pierwsi uzyskali "wolnosc" aptekarze. Nastapilo to w okresie sredniowiecza, chociaz slawne edykty cesarza Fryderyka II Hohenstauffa, tzw. Konstytucje Sycylijskie z lat 1231-1240 nie zalatwily wielu problemow, o czym jeszcze napiszemy. Inne grupy zawodowe musialy jeszcze dlugo czekac na oficjalne uznanie swoich specjalnosci. Malo znany dokument z 1770 r., wydany przez gubernatora Luizjany (od 1812 r. stan USA) podaje, ze istnieja trzy zawody medyczne: lekarz - specjalista od diagnozy chorob i terapii, chirurg - specjalista od leczenia zlaman i wykonawca zabiegow operacyjnych oraz aptekarz - wytworca lekow. Z jakiego powodu pominieto tak szanowana dzis stomatologie? Przyjrzyjmy sie blizej, jak rozwijala sie chirurgia i stomatologia. O poczatkach tych dyscyplin mamy dosc skape wiadomosci. Wynika to z wielu problemow, jakie napotyka badacz nauki, gdy chce dotrzec do zrodel medycyny na Dalekim Wschodzie czy w Ameryce Lacinskiej. Przez wiele stuleci takie kraje jak Chiny czy Japonia byly trudno dostepne i malo znane Europejczykom. Jezeli zachowaly sie dokumenty pisane np. przez starozytnych Chinczykow, to uzyte w nich pismo jest bardzo trudne do odczytania, podobnie jak wiele dialektow uzywanych w Indiach. Dodajmy do tego nasza europejska "dume" uzasadniana tym, ze osiagniecia Europejczykow dadza sie udokumentowac w odroznieniu od innych, ktorych byc moze nie bylo? Wielu badaczy liczy np. historie od 1766 r. przed Chrystusem, a Chinczycy od 2852 roku p.n.e., co spowodowalo, ze gdzies przepadlo ponad 1000 lat! Wykopaliska w Indiach (Mohendara, Harappa), potwierdzajace ogromne osiagniecia starozytnych mieszkancow rowniez w dziedzinie lecznictwa sa datowane na III wiek przed Chrystusem - dotyczy to uczonych hinduskich lub na 1500 r. odnoszacy sie do uczonych z Europy, co daje roznice 1800 lat! Wiemy tez troche o sukcesach medycznych ludow z Ameryki Lacinskiej. Archeolodzy ogladali ze zdumieniem np. czaszki, w ktorych byly zeby z plombami swiadczacymi o tym, ze jacys swietni fachowcy opracowali ubytki i przy pomocy bardzo trwalych klejow umieszczali cylindryczne bloczki z jadeitu (NaAlSi2O6) o srednicy 3-4 mm, a czasem ubytek wypelniali zlotem. Trwalosc tych wypelnien wpedzila w podziw specjalistow. O wielu innych sprawach nie dowiemy sie nigdy, bo hiszpanscy konkwistadorzy w XVI w. podczas uroczystych chrztow poganskich Indian wrzucali do ognia stare dokumenty np. Inkow. Ogromne, zbierane z trudem przez wiele lat archiwum nakazal zniszczyc w 1562 r. autentyczny przyjaciel Indian biskup Diego de Landa, ktory podobno bardzo zalowal pozniej, ze wydal takie polecenie. Do dzis zachowalo sie w Hiszpanii okolo 30 dokumentow z tego okresu, ale tamtego jezyka nie znaja nawet tubylcy.
Chirurdzy byli cenieni juz w czasach starozytnych. Hindusi twierdzili nawet, ze kazdy specjalista (lekarz) powinien znac medycyne wewnetrzna i chirurgie i jesli ktos znal tylko jedna dyscypline, to mowiono o nim, ze jest ptakiem z jednym skrzydlem. Specjalisci od leczenia ran i uszkodzen ciala byli potrzebni wladcom w kazdej epoce, gdyz toczyly sie liczne wojny, przy czym nalezy pamietac, ze kazdy zabieg operacyjny byl zwiazany z duzym ryzykiem. Brakowalo odpowiednich srodkow znieczulajacych, jakkolwiek znane bylo opium czy mandragora. Dochodzenie pacjenta do zdrowia po udanym zabiegu moglo zakonczyc sie zakazeniem rany i zejsciem, co powodowalo czesto pociaganie operatora do odpowiedzialnosci, a surowe kary zawiera np. znany Kodeks Hammurabiego. Gdy 8 listopada 1686 r. ceniony chirurg francuski Charles F. Felix wykonywal bez narkozy operacje jelita u krola Ludwika XIV, asystowalo mu dwoch chirurgow, dwoch lekarzy, czterech aptekarzy oraz... spowiednik. Po dojsciu do zdrowia wladca kazal wyplacic chirurgowi ogromna sume pieniedzy i dodatkowo obdarzyl go majatkiem ziemskim.
 |
| Ryc. 4. Stawianie baniek w lazni (drzeworyt 1519). |
Nie moze dziwic nas owczesny niechetny stosunek Kosciola do chirurgii i w mysl zasady "kosciol brzydzi sie krwia" zakazano duchownym uprawiania chirurgii. Nowy zawod - chirurdzy swieccy szukal mozliwosci szkolenia dla swoich czlonkow. Udalo sie zorganizowac slawna, pierwsza w Europie szkole chirurgow w Paryzu w 1260 roku oraz zalozono Bractwo sw. Kosmy w calej Francji, ale takie uslugi wykonywalo rowniez wielu fachowcow nizszej rangi (cyrulicy, balwierze i najnizej stojacy laziebnicy, rowniez... kat miejski). Tak bywalo w wielu miastach Europy, np. znane i bogate miasto hanzeatyckie Brema nie zatrudnialo az do 1510 roku ani stalego lekarza, ani chirurga (ryc. 4).
Postepy w dziedzinie nauk przyrodniczych i medycynie oraz ogromne zapotrzebowanie na uslugi chirurgiczne w latach aktywnosci "boga wojny" Napoleona (1793-1815) spowodowaly rowniez podniesienie wyksztalcenia chirurgow, ale istotny postep osiagnieto dopiero w polowie XIX wieku.
cdn.